![]() |
| Wybitni eksperci katastrof lotniczych Profesor Binienda i Max Ciszek |
Nie
znam się na pilotowaniu samolotów, na teoriach spiskowych, nie mieszkam w
Polsce aby wiedzieć dokładnie kto jest kto i mieć w miarę obiektywne zdanie.
Nie jestem ekspertem w sprawie katastrof lotniczych ale chce mieć swoje zdanie
i wysłuchać racji obu stron, tu mi się nasuwa pytanie: czemu tu są jakieś
strony? Dlatego też udałem się na spotkanie z profesorem Binendą, który
przedstawił swoje teorie, te o spisku w sprawie katastrofy ale i także o spisku
na jego życie. W pewnym momencie wydawało mi się, że ten pan na siłę chce się porównać
do pułkownika Kuklińskiego. Jakże było to płytkie i wręcz uwłaczające pamięci
nieżyjącego już pułkownika, niezależnie jakie mieliśmy zdanie o nim, musimy
jednak pamiętać, że on stracił swoich synów i żył ze strachem w duszy, że
każdy następny dzień w jego życiu może być tym ostatnim. Nie wiem, czy o tym
marzy profesor ale widocznie tak kreuje się na wątpliwego bohatera z
długopisem w ręku. Niewątpliwie także wielu z nas bulwersuje fakt,
że centrum całej tej obrzędowości smoleńskiej stanowią Msze święte. Z orędzia
Jezusa Chrystusa, który na krzyżu modlił się za swoich wrogów wykluczeni
zostają ci, którzy nie podzielają teorii o "wybuchu". Niestety takie
podejście do tej tragedii możemy zobaczyć na naszym polonijnym podwórku, gdzie
miejscowi "rozdający karty" próbują wykorzystać tą niewątpliwa
tragedię narodowa, dla swoich celów. Używając, niestety do tego, nieświadomych
Polonusów. Pamiętajcie, mieszka tutaj duża grupa ludzi, która albo przyjechała
w bardzo młodym wieku albo urodziła się tutaj i dalej jest przekonana o tzw.
galicyjskiej biedzie w Polsce lub też o komunistach, którzy nadal rządzą
w Polsce.
| Msza Katynsko-Smolenska , Detroit , Michigan |
Nie
można mieć im tego za złe bo po prostu tak są nauczani przez tutejsze media i
niestety cześć kleru. Jest tak łatwiej aby mieć swojego wroga i walczyć z nim,
zamiast skupiać się na Ewangelii, czy też na pozytywach. Jeżeli nie ma wroga,
trzeba go sobie stworzyć. Nawet tutaj niektórzy duchowni więcej skupiają się na
polityce niż na tym do czego zostali "powołani". Porównywanie zaś
ofiar katastrofy smoleńskiej, z ofiarami Katynia, zakrawa też o kpinę, bo te
dzieci, harcerze lub nieświadomi starsi ludzie dla których ksiądz na ambonie
lub głos lokalnego jedynego polonijnego radia to jedyne źródło informacji będą
stawiać znak równości a wręcz ideologizować
i mitologizować. Wracając do katastrofy to pamiętam jak 11
września w Stanach wszyscy byli zjednoczeni, nie było żadnych podziałów:
wy, my czy oni. I w gruncie rzeczy dalej jest to pewne status quo w polityce,
odwrotnie niż w Polsce.
Czy "Obrzędowości Smoleńska" nie jest to czasem przeciwne drugiemu
przykazaniu?
Księga 2 Mojżesz./Wyjścia 20,4-6 :
Nie
czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na
ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał
i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,
który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych,
którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy
mnie miłują i przestrzegają moich przykazań ".
![]() |
| Przyklad z Chicago " Oddajcie wrak Tupolewa " |


