Lużny zapis moich przeżyć , nie chronologiczny ale spontaniczny blog. Pisany nie tylko jako świadectwo ale też zapis moich myśli i przeżyc. Troche jak pamiętnik ale i też miejsce gdzie w danej chwili mogę się wykrzyczeć i poskarżyć na świat. Nie pisany czystą polszczyzną ale za to z serca. Dużo zdjęć i wkrótce kanał video bo wiadomo : A Picture is worth a thousand words.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish weekly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish weekly. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 lutego 2015
Prawdziwi Bohaterowie
Przypadek ? Wczoraj w nocy zbombardowano dom na przedmiesciach Doniecka , raczej punkt przerzutowy w ktorym bylismy jeszcze dwa tygodnie temu, dzielili sie tam z nami wszystkim co mieli. Cale szczescie nie było tam wtedy nikogo.Trudno to wszystko zrozumiec bo wlasnie stamtad przerzucana była pomoc dla głodujacych mieszkanców a w drodze powrotnej zabierane były rodziny ,które straciły domy i rodziny w wyniku walk. Ciekawa postacia jest pastor Sasza , który prowadzi ta działanosci , może lepiej , jest tylko małym trybikiem w całej maszynie jak sam twierdzi.Jeszcze pare lat temu był narkomanem dla którego nie było ratunku a lekarze stwierdzili , ze w tym stanie tylko Bóg moze mu pomóc . No i tak dokładnie stało. Sasza i jego grupa mimo konfliktu dalej działa i nie tylko ratuje ludzi z Doniecka ale pod obstrzałem artyleri prowadzi osrodek dla narkomanów Dlatego tak trudno zrozumiec ta skale konfliktu i nienawisci . Tym bardziej wielki szacunek za ludzi , ktorzy bezinteresownie nie patrzac kogo ratuja narazaja swoje zycie aby tylko pomagać . Ktos na moim facebooku gratulowal mi odwagi za wyjazdy w te rejony Jednak my tam bylismy krotko a ci ludzie ktorzy sa tam na miejscu zasluguja na prawdziwy szacunek. Nie ma ich w gazetach i mediach , są niewidoczni i chyba to dobrze dla nich bo tak jest bezpieczniej. Sa to prawdziwi chrzescijanie , ktorzy pokazuja to kazdego dnia nie slowami a czynami
czwartek, 1 maja 2014
niedziela, 20 kwietnia 2014
piątek, 11 kwietnia 2014
Obrzędowości Smoleńska
![]() |
| Wybitni eksperci katastrof lotniczych Profesor Binienda i Max Ciszek |
Nie
znam się na pilotowaniu samolotów, na teoriach spiskowych, nie mieszkam w
Polsce aby wiedzieć dokładnie kto jest kto i mieć w miarę obiektywne zdanie.
Nie jestem ekspertem w sprawie katastrof lotniczych ale chce mieć swoje zdanie
i wysłuchać racji obu stron, tu mi się nasuwa pytanie: czemu tu są jakieś
strony? Dlatego też udałem się na spotkanie z profesorem Binendą, który
przedstawił swoje teorie, te o spisku w sprawie katastrofy ale i także o spisku
na jego życie. W pewnym momencie wydawało mi się, że ten pan na siłę chce się porównać
do pułkownika Kuklińskiego. Jakże było to płytkie i wręcz uwłaczające pamięci
nieżyjącego już pułkownika, niezależnie jakie mieliśmy zdanie o nim, musimy
jednak pamiętać, że on stracił swoich synów i żył ze strachem w duszy, że
każdy następny dzień w jego życiu może być tym ostatnim. Nie wiem, czy o tym
marzy profesor ale widocznie tak kreuje się na wątpliwego bohatera z
długopisem w ręku. Niewątpliwie także wielu z nas bulwersuje fakt,
że centrum całej tej obrzędowości smoleńskiej stanowią Msze święte. Z orędzia
Jezusa Chrystusa, który na krzyżu modlił się za swoich wrogów wykluczeni
zostają ci, którzy nie podzielają teorii o "wybuchu". Niestety takie
podejście do tej tragedii możemy zobaczyć na naszym polonijnym podwórku, gdzie
miejscowi "rozdający karty" próbują wykorzystać tą niewątpliwa
tragedię narodowa, dla swoich celów. Używając, niestety do tego, nieświadomych
Polonusów. Pamiętajcie, mieszka tutaj duża grupa ludzi, która albo przyjechała
w bardzo młodym wieku albo urodziła się tutaj i dalej jest przekonana o tzw.
galicyjskiej biedzie w Polsce lub też o komunistach, którzy nadal rządzą
w Polsce.
| Msza Katynsko-Smolenska , Detroit , Michigan |
Nie
można mieć im tego za złe bo po prostu tak są nauczani przez tutejsze media i
niestety cześć kleru. Jest tak łatwiej aby mieć swojego wroga i walczyć z nim,
zamiast skupiać się na Ewangelii, czy też na pozytywach. Jeżeli nie ma wroga,
trzeba go sobie stworzyć. Nawet tutaj niektórzy duchowni więcej skupiają się na
polityce niż na tym do czego zostali "powołani". Porównywanie zaś
ofiar katastrofy smoleńskiej, z ofiarami Katynia, zakrawa też o kpinę, bo te
dzieci, harcerze lub nieświadomi starsi ludzie dla których ksiądz na ambonie
lub głos lokalnego jedynego polonijnego radia to jedyne źródło informacji będą
stawiać znak równości a wręcz ideologizować
i mitologizować. Wracając do katastrofy to pamiętam jak 11
września w Stanach wszyscy byli zjednoczeni, nie było żadnych podziałów:
wy, my czy oni. I w gruncie rzeczy dalej jest to pewne status quo w polityce,
odwrotnie niż w Polsce.
Czy "Obrzędowości Smoleńska" nie jest to czasem przeciwne drugiemu
przykazaniu?
Księga 2 Mojżesz./Wyjścia 20,4-6 :
Nie
czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na
ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał
i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,
który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych,
którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy
mnie miłują i przestrzegają moich przykazań ".
![]() |
| Przyklad z Chicago " Oddajcie wrak Tupolewa " |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




