Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosciol detroit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosciol detroit. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Co łaska Prosze

Nigdy mnie polityka za bardzo nie interesowała ale szczególnie gdy pcha się tam gdzie nie trzeba.Wtedy , może doprowadzić do szału. Nie wiem czy wiecie ale do Detroit , Chicago czy innych skupisk polonijnych rok w rok przyjezdzaja przedstawiciele Radia Maryja , nie bo to aby głosc Ewangelie przewaznie mieszają w głowach ludzią starszym. Jest w tym pewien cel , iscie diabelski . Wiele tych starszych ludzi to w żargonie polonijnym tzw :dippisi " czyli ludzie bez przydzialu , ci co po zakonczeniu wojny nie chcieli wrócić do Polski a nie mieli statusu . Wielu z nich  wylądowało własnie w Detroit , stąd te liczne placówki weterańskie i domy weterańskie.

Teraz wielu z nich nie ma już rodzin a co za tym idzie nie maja komu przekazać majątku . I tu like wypełnia własnie Radio Maryja , głoszac teorie biednej Polski i prześladowania kleru. Jestem zdziwiony ,że istnieje na to przyzwolenie ze strony trzezwo myslacej czesci kleru . Dziwne jest to  i wydaje mi się ,że takie zachowanie jak na tym filmie ponizej definuje określenie sekty  "  Zdaniem socjolog E. Baker, sekty odróżnia od Kościoła to, iż hierarchia kościelna jest wynikiem długiego procesu instytucjonalizacji, gdy w sektach wytwarza się ona dzięki silnej charyzmie przywódcy sekty, często założyciela " 


czwartek, 10 lipca 2014

„Byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25, 36).

Jezeli ktos wpadnie na moj blog tak powiedzmy przed 25 Lipca , to prosze Was napiszcie karte do pewnej osoby konkretnie Freda , ktorego udalo mi sie sprowadzic z powrotem do Pana . Potrzebuje pomocy i to bardzo , czuje to z tonu jego listow i troche z doswiadczenia. Presja psychiczna jest ogromna , przychodzi z zewntarz i wewntarz. Strach aby nie popelnic bledu i nie zrobic nic zlego aby nie dostac tzw " kwita " co spowoduje przedluzenie wyroku jest ogromna. Do tego dochodza zazdrosni " koledzy " ktorzy z zazdrosci moga wyrzadzic wiele krzywdy . Nie wiedzie tez ,ze sluzba wiezienna jest takze bezlitosna i nieraz robi zlosliwe zart i komentarze , zabawiajac sie ludzkimi uczuciami . Jest to naprawde zalosne i godne potepienia , niestety nie mozna sie nikomu poskarzyc. Do tego dochodzi niepwnosc co czeka za murami , czy bedzie ktos bliski czekal , czy wokole ktos bedzie czekal , wiadomo ,zadna praca juz nie czeka a czasami nawet nie ma miejsca i srodkow do zycia. Moze powiedzie 11 miesiecy , to przeciez nie duzo. Prawda jest taka ,ze 11 miesiecy w amerykanskim areszcie to jak 2 lata wiezienia.. Mozecie tez zapytac za co siedzi Fred . Nie wiem , nie pytalem : przede wszystkim zawsze trzeba widziec calego czlowieka z jego godnoscia, a nie jedynie jego przestepstwo. To jest jego adres FREDERICK HEDEEN # 134829 1170 MICHIGAN AVE PORT HURON MI 48060 Wystarczy pare slow ,zeby mial ufnosc w Bogu , cokolwiek , moze byc nawet po polsku , sa straznicy ktorzy przetlumacza . Jedna prosba nie uzywajcie naklejek ze zwrotym adresem , ani nic nie wsadzajcie do koperty . Z gory dziekuje

sobota, 10 maja 2014

Spłacam dług.

W sierpniu zeszłego roku, w dość "nieprzyjemnych" okolicznościach poznałem Jima, nowo narodzonego chrześcijanina. Jim opowiedział mi swoją historie. Jeszcze do niedawna był bezdomnym człowiekiem, narkomanem mieszkającym na ulicy. Jego przeszłość to typowa dla młodego czarnoskórego mieszkańca Detroit. Wychowywany przez matkę, ojciec nieznany, wiecznie na zasiłku, brak perspektyw i wszechobecne narkotyki a do tego problem z nadmierną agresją, która doprowadziła go do miejsca, w którym się znalazł. Jednakże zjawiła się też nadzieja. Poprzez wieczne szukanie noclegu, ja to nazywam "nowej mety", trafił pod skrzydła MCrest, pisałem o nich w poście o Wilde Game Dinner, jednej z charytatywnych organizacji zajmujących się bezdomnymi w hrabstwie Macomb. Trafił do jednego z kościołów, który akurat przez pewien okres pełnił funkcje schroniska dla bezdomnych. Działa to na zasadzie rotacyjnej w kościołach, które rzeczywiście są żywymi i aktywnymi kościołami, bo trzeba przyznać wiele kościołów, szczególnie tych bogatych nie bierze udziału w tym programie. Jim miał szczęście bo nie tylko trafił na dobry kościół, który zapewnił mu nie tylko dach nad głową. Ale także inne możliwości. Co najważniejsze było dla niego, dał mu "Hope ", nadzieje. W taki właśnie sposób znalazłem Lakeside Assembly of God , kościół z Big Heart gdzie także można spotkać wielu Polaków. Co mi się też bardzo podoba w odróżnieniu od tego, co pamiętam z mojej przeszłości, że tutaj pomaga się biednym i potrzebującym bezpośrednio, bez pośredników i kontakt jest prawie bezpośredni. W ubiegła środę, to właśnie ja pomagałem w tzw. Housewarming Big Give, czyli pomocy dla ludzi, którzy znaleźli w końcu dach nad głową .


wtorek, 15 kwietnia 2014

Niebo istnieje... naprawdę



Film "Niebo istnieje... naprawę", zrealizowany został na podstawie światowego bestselleru. Książka sprzedała się w 8 mln, przetłumaczona na 35 języków. To prawdziwa historia Coltona Burpo, chłopca, który podczas operacji znalazł się na granicy życia i śmierci.




Czteroletni Colton Burpo, syn pastora Kościoła Wesleyańskiego Todda i jego żony Sonji, młodszy braciszek Cassie, nagle ciężko zachorował. Błędna lekarska diagnoza doprowadziła do rozlania się wyrostka, a w efekcie do operacji, po której nawet chirurdzy nie obiecywali sobie zbyt wiele. Nieoczekiwanie mały Colton wyzdrowiał, ku ogromnej radości całej rodziny. Nikt jednak nie spodziewał się usłyszeć niesamowitej i pięknej historii, jaka popłynęła z ust chłopczyka wkrótce po opuszczeniu szpitala.
Colton bez najmniejszej zachęty czy sugestii z zewnątrz zaczął snuć opowieść o tym, czego doświadczył, gdy podczas operacji opuścił swoje ciało. Choć nikt mu o tym nie wspominał, ze szczegółami opowiadał o tym, co w czasie zabiegu robili jego rodzice, a także - co wprawiło najbliższych w prawdziwą konsternację i zdumienie - o swojej wizycie w niebie.
Colton śmiało i bez wahania, używając prostych słów i sformułowań charakterystycznych dla małego dziecka, opisywał niebo, spotkanie z Jezusem i aniołami. Zadziwiające jest to, że operował przy tym szczegółami dokładnie pasującymi do przekazów biblijnych, nawet tych mało znanych, oraz takimi, których ze względu na swój wiek nie mógł znać, słyszeć ani też rozumieć (stygmaty Jezusa, Armageddon). Precyzyjny przekaz czterolatka nie mógł zostać w żaden sposób zasugerowany, mógł zrodzić się jedynie jako efekt autentycznych przeżyć.
Colton opowiadał także o spotkaniu ze zmarłymi członkami rodziny: z pradziadkiem, którego nigdy nie poznał oraz z siostrzyczką, o której poronieniu Todd i Sonja nigdy nie wspominali.
Poraża sposób, w jaki Colton ujmuje najbardziej skomplikowane teologiczne doktryny i najmniej zrozumiałe fragmenty Biblii - z zadziwiającą prostotą, naiwnością i swobodą czterolatka, a jednocześnie powalającą na kolana trafnością i precyzją. Porusza i skłania do refleksji to, jak prostymi słowami ujął istotę Boga, ogrom Jego miłości czy sens Zmartwychwstania. Zadziwia prostolinijność jego opowieści o tym, co działo się w czasie operacji oraz o wydarzeniach sprzed jego narodzin, które zgadzały się co do joty. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek mógłby zasugerować te wszystkie wizje i obrazy małemu dziecku, wierzę, że są one nieskażone jakimikolwiek naleciałościami z zewnątrz, a co za tym idzie - wynikiem prawdziwych przeżyć.
Historia Coltona, brzmiąca tak autentycznie i wiarygodnie, niesie w sobie przesłanie dla żyjących idealnie komponujące się z chrześcijańską doktryną. To już nie tylko powtarzane do znudzenia słowa, ale prawdziwe świadectwo wsparte doświadczeniami małego chłopca niosące nadzieję, otuchę i pocieszenie.
Ta intrygująca opowieść inspiruje, wzrusza, promieniuje ogromną siłą przekazu. Rozbrajająca prostota, dziecięca niewinność i bezpretensjonalna naturalność przemawiają za jej prawdziwością niezależnie od tego, jak bardzo nieprawdopodobna nam się wydaje. Napisano wiele książek o przeżyciach na progu śmierci, ale ta przekonuje bezinteresowną szczerością i spontanicznym autentyzmem, a ponadto pozwala ujrzeć wieczność oczami małego dziecka.
Bardzo ważne jest to, że ten film  do niczego nie zmusza i niczego nie narzuca, nie pretenduje do roli zbawiciela ludzkości. To po prostu opowieść o przeżyciach czterolatka, piękna i wzruszająca w swej prostocie i głębi. Pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy - zadziwiającej, ale jakże atrakcyjnej!

niedziela, 23 lutego 2014

6 Grudzien


Wczoraj przespałem cały dzień , zawsze jest tak jak siadam psychicznie. Dzisiaj doszedłem do siebie około 1:00 pm ale w zasadzie po co lepiej bylby tak trwać dlake w letargu. Co jeszcze ciekawego : mam już pierwszy aresztancki dobytek : plastikowy kubek , taka mała rzecz a jak cieszy , można bedzie się normalnie wody napić i zębu umyć. Czas zaczyna się dłużyc i co jakis czas jak mysle ,ze jestem na poczatku tej drogi to mnie to przeraża. . Spróbuje może przestać mysleć , przecież wiekszosć tych ludzi tu i tak nie mysli skoro tu jest , więc ja też mam przestac .  Za co tu jestem , dlaczego tak długo . Najgorsze ,ze sie wszystko zaczeło super układac w życiu  a tutaj wszystko runeło jak taki domek z kart. Mam coraz mniej respektu do tego kraju, teraz się dowiaduje ,że wczoraj miałem  widzieć urzednika z Sadu , w zupełnie innej sprawie ale za to ,ze sie nie stawiłęm on może wypisać nakaz aresztowania , dla człowieka który już jest aresztowany.
Co to oznacza w praktyce . To,że w momencie opuszczenia tego miejsca w tym County, przewioza mnie do mojego county i tam mam się tłumaczyć spedzajac pewnie 14 dni w areszcie dlaczego sie nie stawiłem wczoraj aby wytłumaczyć , że kara za która dostałęm mandat mnie nie dotyczy bo nie jestem juz wlascicielem tego budunku od wielu lat i to nie moja wina ,ze u nich tego nie ma w papierach. Moge za to wysłac pismo  stad ,ze jestem winny to bedzie lepiej dla mnie. Totalny Absurd. Tyle chyba na dzisiaj oczy mnie bola , zyjemy tu prawie w ciemnosciach , swiatlo jest wlaczane chyba tylko na 45 minut w ciagu calego dnia 

sobota, 22 lutego 2014

4 Grudzien 2013

I Just got in. Dostałem swój prezent na Christmas. Te Swieta przyszły o dużo za wczesnie . Nie mam żalu Boże do Ciebie . Tak chciałes ale modle sie do Ciebie . Tak chciałes , modle sie do Ciebie daj mi siły , pozwól mi przetrwac ten straszny czas. Własnie zrobiłem swój pierwszy wiezienny "trade" słodkiego batona z Armii Zbawienia na zeszyt A4 , tak abym mógl pisać . Pisanie pozwala wytrwać i czuje że moge z kim¶ porozmawiać . Starsznie  się boje ,że się psychicznie załamie.

piątek, 21 lutego 2014

Samotność Gnębi Mocno Tak


Daleko tak daleko, daleko tak
Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak

Mogę porozmawiać z tobą czasem

Czasem znajdujesz dla mnie czas

Chciałbym coś powiedzieć o Tobie
Tak często czuję Twoją siłę
Nic się nie dzieje przypadkowo
Chociaż tak często w to wątpiłem

Tak bardzo chciałbym zostać kumplem twym 

tak bardzo chciałbym

Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak

Wyszedłem z domu, nie było nikogo

Zgubiłem sens, upadłem na twarz

Nocą ulice są złe
Samotność gnębi mocno tak
Poczułem wtedy, że jesteś
Czasem znajdujesz dla mnie czas




W Szponach Systemu :Dzien Pierwszy



Nie chce żeby potraktowano moje wpisy jako skarge czy wołanie o sprawiedliwosc lecz poprostu jako moje indywidualne  przemyslenia . Zdaje sobie z tego sprawę  .że  systemu stworzonego przez prawnikow i całej tej biurokratycznej maszyny  , sędziów , urzędników nie da się zmienić. Jest to raczej nie reformowalne  i trzeba nauczyć się z tym żyć lub najlepiej obok tego . Chce napisać pare spostrzeżeń dla tych co czytaja  mój blog z Polski tak  aby nie zachwycali się tak tym państwem prawa jakim chlubi się być Ameryka , która  niestety coraz bardziej przypomina komune za najlepszych lat. Może padnie pytanie co do ma to tematu Droga do Boga ? Ma, i to  bardzo dużo , bo pomimo ,.ze nie był to jakis długi okres ale przezyłem wiele , nauczyłem się wiele i też pomogłem i dalej pomagam wielu osobom ktorych spotkałem . Może też niektórzy zrozumieja , że każdemu może się cos przytrafić w zyciu  tzw " przerwa w życiorysie "i nie należy automatycznie spisywać takiej osoby na straty lub przyczepiać jak to amerykanie mówi "  Label ". Przeczytałem kiedys taka wypowiedz Joyce Meyer,  cytuje " Każde nasze niepowodzenie, bład, czy upadek może stać się najcenniejsza lekcja jaka możemy dostać " i trudno się z tym nie zgodzić. Poznałem ten system z obu stron barykady , jeżeli można tak to okreslić. Jak teoria mija się z praktyka.

 Poznałem jak daleko politycy sa wyobcowani z rzeczywistosci , zyjac w swoim  idealnym swiecie , w przekonaniu swoich racji i siły. 
Jak decyzje podjete często przy kawiarnianych stolikach czy polu golfowym moga zniszczyc ludzie zycie i wręcz nieswiadomie kreakowac ludzi zyjacych niezgodnie z prawem czasami wbrew swojemu sumieniu . Podam wam jeden z wielu przykładów takich praktyk  , które już same w sobie były bezsensowne. 
W County , w którym spędzałem wakacje , przedstawiciele Temidy wpadli na pomysł , że najlepsza kara dla młodocianych przestepców (  był nawet jeden taki straszny co siedział za posiadanie nielegalnej kopii gry komputerowej) jest umieszczenie ich na parę weekendów do aresztu razem z reszta populacji. Może miało by to sens gdyby byli rzeczywiscie umieszczeni z prawdziwymi kryminalistami a nie razem z tymi co odsiaduja za drobne dosłownie przewinienia , nie zapłacenie kary itp ,z ludzmi ktorych miejsce jest bardziej w szpitalach psychiatrycznych lub domach opieki a nie w areszcie. Poczatkowo tacy delikwenci sa chwilowo przerażeni ale zaraz potem czuje , ze porostu sa na wakacjach , gdzie moga sobie pogadać ze znajomymi z innej szkoły , pochwalić się swoja przeszłoscia zmyslajać historie takie ,ze byloby wiele inspiracji do następnych odcinków Harry Pottera. Pokaża też swoja siłe wobec słabszych od siebie tak aby po powrocie do szkoły można byłoby pochwalić się jak to sie gangsterowało aż wszyscy s respektu nabierali. Mysle , że lepiej było by tam wysyłac na praktyki przyszlych techników pharmacy bo w tej dziedzinie jest tam wiele specjalistów.
St Clair County Jail
Wracajac do pierwszego dnia mojego wypoczynku to musze wrócic pamiecia do momentu mojej sprawy sadowej  a w zasadzie to mojej pierwszej rozprawy , gdzie siła wręcz zmuszono mnie abym wzioł sobie tzw obrońce z Urzędu. Do głowy mi nie przyszło aby mi taki był potrzebny. Nikogo nie zabiłem , nie okradłem ani  nie oszukałem  a policjant , który mnie zatrzymał wypisał mi mandat i kazał się pojawić w sadzie , pocieszajac ,ze to pierwszy raz to może i mniej zapłace niż wszyscy ( maksymalna kara to $500 ) Zreszta i on jak i wielu oficerow okazaywalo mi wiele sympati , nikt nie lubi takich ludzi bez honoru , wiec stad moze doza wspolczucia ze strony wielu ludzi  Więc po co mi ten obrońca pomyslalem  ? Przypomniały mi się wtedy słowa bardzo znanego  adwokata z Michigan , obrońcy  doktora smierci Jacka Kevorkiana : Jeffa Fiegera   ktory mi powiedział  podczas jednej z rozmów kiedy jeszcze prowadził swój  talk show w radiu ,ze  obrońca z urzędu to parodia systemu prawnego w USA. Teraz dopiero przekonałem się na własnej skórze jaka była to bolesna prawda . Obronca z urzedu jest niczym innym tylko adwokatem ktory reprezentuje interesy sędziego pobierajac pieniadze oskarżonego , którego niby ma bronic . Tak też było w mojej sytuacji . ". Zabrali mnie prosto z salio sadowej  że tak powiem . Tak , ze moja kurtka , portfel i telefon zostały na ławce tam gdzie siedziałem. Gdy wrocił po mnie znajomy aby mnie odebrać , slad po mnie zaginoł , tak jak kiedys robily  Słuzby Bezpieczenstwa za komuny. To nic ,ze ktos może ma sie zameldować w pracy na nastepny dzień  a moze ma dzieci w domu lub mieszka sam i zostanie jakis zwierzak . Jak sie wpada w łapy systemu nie ma przepros zostaje się tylko numerem . Tak jak zostałem  ja 135589    CDN



czwartek, 20 lutego 2014

Powrot z Przymusowych Wakacji

 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem obcym przybyszem, a przyjęliście Mnie,  byłem nagi, a ubraliście Mnie, byłem chory, a doglądaliście Mnie, byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie.

A sprawiedliwi zapytają: Panie! Kiedy widzieliśmy Cię głodnym, a daliśmy Ci jeść, lub spragnionym, a daliśmy Ci pić?  Kiedy widzieliśmy Cię obcym przybyszem, a przyjęliśmy Cię, lub nagim, a ubraliśmy Cię?  Kiedy też widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu, a odwiedziliśmy Cię?
 Król natomiast odpowie: Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie.



Tymi slowami  z Ewangeli Mt 25:35-40  chcialbym podziekowac wszystkim tym ktorzy wzieli sobie te slowa do serca . Dziekuje za modlitwy i wsparcie , Niech Wam Bog blogoslawi. Tutaj tez moge zacytowac powiedzenie , ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie. Przekonalem sie i tym osobiscie. Dla wyjasnienia w pazdzierniku dostalem mandat za jazde na zatrzymanym prawie jazdy a w grudniu sedzia , ktory wczesniej zapewnial o karze finansowej wpadl na inny sposob ukarania mnie. Na pewno byl w tym jakis cel o czym postaram sie napisac w kolejnych postach bo zdazylem zrobic wiele notatek podczas moich " wakacji " nad jeziorem Swietej Klary . Stad pewna przerwa w moim blogu. Narazie dochodze do siebie i staram sie poukladac zycie na nowo , jezeli tak to mozna nazwac 


piątek, 29 listopada 2013

Kim są Zielonoświątkowcy ?


Wiele osób zadaje mi pytanie jakie są podobienstwa i róznice miedzy między wiarą i praktyką Kościoła Rzymsko-Katolickiego  a Kościoła Zielonoświatkowego  najlepiej niech to  wyjaśni to ten link

Na pytanie dlaczego właśnie Assembly of God czyli Zielonoświątkowcy odpowiem w kolejnym wątku na początek chciałbym pokazać zasad tego nurtu
Kościół Zielonoświątkowy na świecie jest niezwykle zróżnicowany. Nie ma jednolitej doktryny, która obowiązywałoby cały ruch zielonoświątkowy. Wydaje się, że jest to jedna z charakterystycznych cech tego ruchu. Każdy z Kościołów odwołuje się jednak do Pisma Świętego jako normy wiary i postępowania. Akceptuje biblijną naukę o zbawieniu i usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, odkrytą na nowo przez Reformację XVI w. 

Kościół Zielonoświątkowy na świecie jest niezwykle zróżnicowany. Nie ma jednolitej doktryny, która obowiązywałoby cały ruch zielonoświątkowy. Wydaje się, że jest to jedna z charakterystycznych cech tego ruchu. Każdy z Kościołów odwołuje się jednak do Pisma Świętego jako normy wiary i postępowania. Akceptuje biblijną naukę o zbawieniu i usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, odkrytą na nowo przez Reformację XVI w. 
  1. Wierzymy, że Pismo Święte - Biblia - jest Słowem Bożym, nieomylnym i natchnionym przez Ducha Świętego, i stanowi jedyną normę wiary i życia. 

 W artykule pierwszym kładziemy akcent na Biblię jako Słowo Boga, nieomylne i natchnione przez Ducha Świętego. Pismo Święte jest wystarczającą normą poznania, wiary i posłuszeństwa, które stanowią o zbawieniu. Do jego właściwej interpretacji potrzebujemy oświecenia Ducha Świętego. Pismo Święte, czyli zapisane Słowo Boże, jest akceptowane w całości, poza księgami apokryficznymi (w Kościele katolickim zwanymi księgami deuterokanonicznymi). Tworzy je 39 ksiąg Starego Testamentu i 27 ksiąg Nowego Testamentu. 

 2. Wierzymy w Boga w Trójcy Świętej jedynego, w osobach Ojca i Syna, i Ducha Świętego.  

 Wyznajemy wiarę w jedynego, żywego i prawdziwego Boga. Bóg objawił się jako Byt wiecznie istniejący w doskonałej jedności trzech Osób - jako Ojciec i Syn, i Duch Święty.  

3. Wierzymy w Synostwo Boże Jezusa Chrystusa, poczętego z Ducha Świętego, narodzonego z Marii Dziewicy; w Jego śmierć na krzyżu za grzech świata i Jego zmartwychwstanie w ciele; w Jego wniebowstąpienie i powtórne przyjście w chwale.

  Jezus Chrystus jest jednorodzonym Synem Bożym - odwiecznym i wcielonym Słowem Boga - który się począł z Ducha Świętego i narodził się z Marii Dziewicy. Ma dwie natury - boską i ludzką, jest Synem Bożym i Synem Człowieczym. Poniósł On śmierć na krzyżu za grzech świata i zmartwychwstał w ciele dla usprawiedliwienia wierzących. Po zmartwychwstaniu Jezus Chrystus wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca, skąd przyjdzie powtórnie. Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem.  Obcy jest Kościołowi kult świętych, jak i kult maryjny, jako stojący w sprzeczności z drugim przykazaniem Dekalogu (Wj 20,4-6). Z punktu widzenia chrześcijaństwa nowotestamentowego, mariolatria narusza chrześcijańską zasadę oddawania czci wyłącznie Bogu. Okazujemy Marii szacunek jako matce Jezusa, jest ona dla nas niewiastą prostej, ufnej wiary i zupełnego posłuszeństwa, której pamięć czcimy z dziękczynieniem Bogu i której poddanie się suwerennej woli Bożej staramy się naśladować. 

 4. Wierzymy w pojednanie z Bogiem przez opamiętanie i wiarę w ewangelię, w chrzest i Wieczerzę Pańską.  

Kolejny artykuł Wyznania wiary podkreśla elementy soteriologiczne, to znaczy dotyczące naszego zbawienia. Człowiek został stworzony przez Boga jako istota prawa i czysta, ale przez grzech utracił pierwotną społeczność z Bogiem. Grzech objął wszystkich ludzi, a jego konsekwencją stała się śmierć (cielesna i duchowa). Zbawienie dokonało się przez śmierć Jezusa Chrystusa, Baranka Bożego, na krzyżu i jest dostępne każdemu człowiekowi przez wiarę. Skutkiem zbawczej wiary jest usprawiedliwienie, odrodzenie, usynowienie i uświęcenie.  Z Wyznania wiary wynika, że Kościół uznaje dwa sakramenty, częściej nazywane ustanowieniami Chrystusowymi, to jest Chrzest i Wieczerzę Pańską.  Kościół Zielonoświątkowy uznaje i praktykuje chrzest wiary (w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego) przez zanurzenie (w baptysterium lub naturalnym zbiorniku wodnym). Chrzest "wyraża posłuszeństwo wierzącego wobec Słowa Pana, jego świadectwo przed Bogiem i ludźmi o przeżyciu zbawienia i odpuszczeniu grzechów oraz jego ślub dozgonnej wierności Bogu"2.  Wieczerza Pańska to widzialne Słowo, przez które Kościół głosi śmierć Jezusa Chrystusa. Jest ona sprawowana i udzielana pod dwiema postaciami: chleba i wina. Obecność Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej jest rzeczywista, ale duchowa, nie materialna. Wieczerza Pańska nie jest składaniem Chrystusa w ofierze i nie ma w niej żadnej innej ofiary poza "ofiarą uwielbienia i dziękczynienia" (Hbr 13,15), jaką chrześcijanie nieustannie składają Bogu za Jezusa Chrystusa.  "Elementy Wieczerzy Pańskiej, chleb i wino, w taki sposób odnoszą się do Chrystusa, że można je nazywać Jego Ciałem i Krwią (1 Kor 10,16), choć w swojej istocie i naturze nie przestają być nadal rzeczywistym chlebem i winem. Spożywanie chleba i picie wina podczas Wieczerzy Pańskiej musi być połączone z wiarą, gdyż elementy te same w sobie nie mają mocy sprawczej, a stają się sądem dla tych, którzy podchodzą do tych świętych znaków bez wiary"3.  

5. Wierzymy w chrzest Duchem Świętym, przeżywanie pełni D
ucha i Jego darów. 

 Podkreślamy bardzo ważny element naszego duchowego życia, dotyczący przeżyć związanych z osobą Ducha Świętego. Jesteśmy jednak dalecy od dogmatyzowania chrztu w Duchu Świętym, jak i darów Ducha Świętego.  Chrzest Duchem Świętym jest udzieleniem duchowych darów łaski, czyli charyzmatów, ku budowaniu Ciała Chrystusowego - Kościoła, dla skutecznej służby i świadectwa. Istotną cechą pobożności zielonoświątkowej jest głośna modlitwa (indywidualna i wspólna) w czasie nabożeństw. W modlitwie może pojawić się glossolalia (mówienie w innym, niewyuczonym języku), a także proroctwa i poselstwa.
  
6. Wierzymy w jeden Kościół, święty, powszechny i apostolski.
  
Założycielem i Głową Kościoła jest Jezus Chrystus. Do Kościoła Powszechnego należą ludzie wierzący i odrodzeni z Ducha Świętego, zarówno żyjący na ziemi, jak i ci, którzy "zasnęli w Chrystusie".  Kościół lokalny nazywa się zborem. Do budowania Kościoła, Ciała Chrystusowego, Bóg ustanowił odpowiednie służby, np. biskupów, prezbiterów, pasterzy, nauczycieli, ewangelistów, diakonów.  

7. Wierzymy w uzdrowienie chorych jako znak łaski i mocy Bożej.

  Praktyką wynikającą z przywileju modlitwy jest wiara w uzdrowienie ciała przez modlitwę wiary, wspieraną nałożeniem rąk lub namaszczeniem olejem ku uzdrowieniu. 

 8. Wierzymy w zmartwychwstanie i życie wieczne.

  Bóg wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził świat przez Jezusa Chrystusa. Dziedzictwem sprawiedliwych będzie "nowe niebo i nowa ziemia, w których sprawiedliwość mieszka", a niesprawiedliwych - "jezioro ogniste" (2P 3,13; Obj 20,15). 

  Małżeństwo i etyka seksualna
  Małżeństwo w ujęciu Kościoła Zielonoświątkowego nie jest traktowane jako sakrament. Jest zawierane przez ślubowanie i modlitwę nowożeńców oraz modlitwę i błogosławieństwo duchownego. Może ono być zawarte tylko między jednym mężczyzną i jedną kobietą. Zasadą małżeństwa jest jego nierozerwalność. Nie uznajemy związków homoseksualnych. 

W planowaniu rodziny kierujemy się zasadą prokreacji, dopuszczającą antykoncepcję za wyjątkiem środków wczesnoporonnych. Aborcja jest grzechem (Rdz 1,28; Wj 20,13) 

Dzieci, zgodnie z przesłaniem Pisma Świętego, powierzamy Panu wraz z modlitwą o Boże błogosławieństwo (Mt 19,13-15). Uroczystość ta nie jest substytutem Chrztu, lecz modlitwą zboru o Boże błogosławieństwo dla dziecka i jego rodziców.

 Eutanazja i bioetyka
  Obce jest nam przyzwolenie na eutanazję, gdyż dawcą życia jest Bóg i tylko Jemu przysługuje prawo dysponowania naszym życiem. 

Nie wyrażamy zgody na manipulacje genetyczne, które mogłyby służyć czemuś więcej niż ratowaniu życia ludzkiego. W tych dwóch kwestiach Kościół jeszcze nie wyraził swego stanowiska w formie oświadczenia, jest to więc opinia przewodniczącego Komisji Doktrynalnej. 

 Zielonoświątkowcy stawiają sobie wysokie wymagania moralne, starając się je realizować w praktyce.  Przedstawione zasady są niejako kręgosłupem, na którym opiera się praktyka naszej wiary, w której zawsze odwołujemy się do Pisma Świętego. Autor: Zdzisław Józefowicz


wtorek, 26 listopada 2013

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi

Dzisiaj dopiero wtorek a już  pod siecią sklepów Best Buy ludzie stawiają namioty. Zawsze po Świecie Dziękczynnienia w Stanach następuje szał  zakupów przed Bożym Narodzeniem   a momentem rozpoczęcia tego szalenstwa jest tzw " Black Friday " , chyba odpowiednia szatanska nazwa bo pieniadz i szał zakupów , dekoracji , ustrajania domów  itp  przesłonił Bożę Narodzenie  nie ważne czy było  to w grudniu czy w marcu .Wiem , że ten czas będzie trudny dla mnie bo  nie wiem jeszcze gdzie i  z kim  go spędze.Wszystko roztrzygnie się już jutro. 

A tak na marginesie szału wydawania  polecam kazanie z ostatniej niedzieli  pastora  Phil Krist    z Kościołą Lakeside Assembly of God  a oparte na Ewangeli Mateusza 6 . 19-24   Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną.  Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. 
 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.  Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! 
 Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. 
  . Naprawde warte wysłuchania , sam nie wiedziałęm , że w Bibli można znaleść tyle informacji na te tematy i jakie mają wpływ na nasze życie.  Naprawde warto posłuchać . 





Ciekawa Akcja przed Black Friday