Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiezienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiezienie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 grudnia 2014

Spotkanie z Arturem Ceronskim

Pare dni temu miałem okazje poznać Artur Ceroński i jego żone Agate Wcześniej znałem go tylko z filmu " Byłem Gangsterem " i wielu publikacji w internecie. Byłem pod ogromnym wrażeniem świadectwa życia Artura oraz jak Bóg potrafił zmienić człowieka. Jak rzeczy wręcz nieowybrażalne staja się rzeczywistością i to nie tylko w duchowym wymiarze. Bałem się ,że może ten mit postaci jaki sobie wytworzyłem pęknie w rzeczywistości a tu wręcz okazało się odwrotnie . Tak w skrócie " Facet który można góry przenosic " Zreszta zaraz skojarzyl mi sie ten cytat z Marka 11.23 23 Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: "Podnieś się i rzuć się w morze", a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie . Jezeli ktos chciałby udać się na spotkanie z Arturem podam wkrótce namiary oraz strone internetową na live streaming. Artur wraz z grupą ludzi buduje nowy kosciół w Kielcach  A jezeli chcecie obejrzec film o jego życiu to tutaj http://youtu.be/fjts-0PL1Rc


czwartek, 10 lipca 2014

„Byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25, 36).

Jezeli ktos wpadnie na moj blog tak powiedzmy przed 25 Lipca , to prosze Was napiszcie karte do pewnej osoby konkretnie Freda , ktorego udalo mi sie sprowadzic z powrotem do Pana . Potrzebuje pomocy i to bardzo , czuje to z tonu jego listow i troche z doswiadczenia. Presja psychiczna jest ogromna , przychodzi z zewntarz i wewntarz. Strach aby nie popelnic bledu i nie zrobic nic zlego aby nie dostac tzw " kwita " co spowoduje przedluzenie wyroku jest ogromna. Do tego dochodza zazdrosni " koledzy " ktorzy z zazdrosci moga wyrzadzic wiele krzywdy . Nie wiedzie tez ,ze sluzba wiezienna jest takze bezlitosna i nieraz robi zlosliwe zart i komentarze , zabawiajac sie ludzkimi uczuciami . Jest to naprawde zalosne i godne potepienia , niestety nie mozna sie nikomu poskarzyc. Do tego dochodzi niepwnosc co czeka za murami , czy bedzie ktos bliski czekal , czy wokole ktos bedzie czekal , wiadomo ,zadna praca juz nie czeka a czasami nawet nie ma miejsca i srodkow do zycia. Moze powiedzie 11 miesiecy , to przeciez nie duzo. Prawda jest taka ,ze 11 miesiecy w amerykanskim areszcie to jak 2 lata wiezienia.. Mozecie tez zapytac za co siedzi Fred . Nie wiem , nie pytalem : przede wszystkim zawsze trzeba widziec calego czlowieka z jego godnoscia, a nie jedynie jego przestepstwo. To jest jego adres FREDERICK HEDEEN # 134829 1170 MICHIGAN AVE PORT HURON MI 48060 Wystarczy pare slow ,zeby mial ufnosc w Bogu , cokolwiek , moze byc nawet po polsku , sa straznicy ktorzy przetlumacza . Jedna prosba nie uzywajcie naklejek ze zwrotym adresem , ani nic nie wsadzajcie do koperty . Z gory dziekuje

czwartek, 29 maja 2014

Świadectwo

Od paru miesiecy zebram się aby napisać , nagrać swoje swiadectwo , jednak po tym co zobaczyłęm na zamieszczonym ponizej linku , zastanawiam sie czy jest sens. Wydawało mi się ,że moje nawrócenie było można powiedziec dosyc ekstremalne ale to co usłyszałem , zobaczcie i ocencie sami

środa, 5 marca 2014

Grudzien 14


Nic nie pisałem od paru dni. Staram się rozplanować  czas aby leciał jak najszybciej. Od paru dni moja sytuacja zmieniła się diametralnie. Modliłem się  o siłę i wytrwanie  w tym  trudnym czasie. Mogę tak śmiało powiedzieć, że mój sposób rozmowy z Panem   przeszedł  na wyższy poziom. Nie tylko dziękuje przez modlitwę, proszę o łaski dla innych i dla siebie, modlę się tak jak uczył Jezus: swoimi słowami. Nawet ostatnio przeszedłem na osobista relacje i pozwoliłem sobie zażartować. Parę dni temu wspominałem o swoim psie i, że szkoda że nie mam przy sobie takiego wiernego przyjaciela. Bóg mnie wysłuchał :).  Już  na następny dzień  zostałem wyznaczony  do pracy w schronisku dla psów. Najlepsza  fucha w " Joint". Tylko 4 osoby, na ponad 500 znajdujących się tutaj, maja ten zaszczyt i przeważnie trzeba się czymś na to zasłużyć  oraz wyczekać swoja kolejkę. A ja proszę, już po tygodniu. Dodam jeszcze, że dzięki temu zaprzestaną mi wysyłać  rachunki za każdy dzień pobytu tutaj, chyba $72 za dzień. Niestety, dalej jest potwornie zimno w nocy i spać się  praktycznie nie da. Na dodatek chyba mam pchły po tych psach :). Swędzi mnie wszystko. Nie rozumiem kompletnie jak można w takich warunkach trzymać ludzi? Czy to jest jakaś nowa  metoda resocjalizacji? Chyba stosowali ja kiedyś Rosjanie ale bez efektów. Jedyne w miarę ciepłe miejsce jest pod schodami na  głównym wybiegu ale to tylko chwila bo według przepisow nie wolno tam przebywać.

środa, 26 lutego 2014

Czy Czarny Kot Przynosi Szczescie?

Nie będzie tu mowa o okultyzmach  bo w to nie wierze lecz opowiem  Wam historie kota, którego nazwałem Magic. Musze wyprzedzić trochę fakty z moich wspomnień, z pobytu w sanatorium.  Otóż na szczęście w nieszczęściu udało mi się spędzać parę godzin dziennie w schronisku dla zwierząt. Praca łatwa i przyjemna i czas zlatuje szybciej ale zawsze musi być jakieś "ale". Codziennie musiałem patrzeć śmierci w oczy, kiedy byliśmy zmuszeni do usypiania zwierząt. Normalny termin, po znalezieniu psa to 10 dni, a w przypadku kota 4 dni robocze, chyba, że zjawi się właściciel. Było to straszne na początku, szczególnie gdy trzeba było spojrzeć zwierzęciu w oczy. Dla mnie jeszcze bardziej bolesne było to w przypadku psów. One wyczuwały śmierć. Były momenty gdy wręcz prosiły o cud, że zjawi się właściciel lub uda się dostać do adopcji. Najgorsi byli ludzie, którzy sami decydowali się na tzw. PTS, czyli "put to sleep", z byle jakiej przyczyny, a w tym przypadku nie dało się już nic zrobić. Do dziś nie zapomnę,  w miarę jeszcze nie tak starego owczarka niemieckiego, któremu właściciel życzył Wesołych Świat przed wstrzyknięciem śmiertelnej dawki. Nie zapomnę też, śmiesznych momentów gdy uciekałem ja do klatki przed ogromnym psem Mustifem. Było to komiczne gdy pracownik znalazł mnie w klatce, a psa biegającego luzem po schronisku. Magic zjawił się w schronisku 14 stycznia. Przybył w klatce jako dziki kot . Już na początku nie wyglądał tak dziko ale nasza prawdziwa przyjaźń  zaczęła się następnego dnia .

 Okazało się,że po powrocie następnego poranka klatka z kotem była otwarta, a kot dumnie stał obok. Początkowo myślałem, że to moja nieuwaga, lecz powtarzało się to przez daw kolejne dni. Stad wzięła się ksywka Magic. 
Gdy zbliżał się termin do uśpienia kota sprytnie podmieniłem kartkę z datami. Robiłem to jeszcze parę razy. Nawet miałem ochotę go przemalować aby go uchronić przed niechybna śmiercią. Przyzwyczaiłem się do niego ogromnie, pracował dumnie razem ze mną i by wręcz jak pies. Nawet chyba aby ulżyć mi w pracy w jego mniemaniu załatwiał swoje potrzeby w klatce obok. Pracownicy schroniska zorientowali się na moje magiczne sztuczki ale na szczęście dla "mojego" kota przenieśli go do adopcji. 
Ja ze Scottem , ktory staral sie jak mogl aby ratowac zwierzeta

Obiecałem sobie, że nie pozwolę aby mój towarzysz niedoli pozostał sam. Gdy dowiedziałem się dzisiaj, że będą małe szanse na adopcję ze względu na jego kolor sierści, nie wiem czemu ludzie podobno nie lubią czarnych kotów, udałem się po niego. Co ciekawe, wydaje mi się, że mnie poznał? Podobno koty przywiązują się tylko do miejsc a nie do ludzi, czy to prawda? Teraz  jestem właścicielem czarnego kota, który przekracza mi drogę co kilka minut  i jak do tej pory nic się  złego nie stało . Nie zastąpi mi on psa jakiego właśnie straciłem  niedawno ale będzie moim  dobrym przyjacielem i  nieważe jak dalej potoczą się losy!

niedziela, 23 lutego 2014

6 Grudzien


Wczoraj przespałem cały dzień , zawsze jest tak jak siadam psychicznie. Dzisiaj doszedłem do siebie około 1:00 pm ale w zasadzie po co lepiej bylby tak trwać dlake w letargu. Co jeszcze ciekawego : mam już pierwszy aresztancki dobytek : plastikowy kubek , taka mała rzecz a jak cieszy , można bedzie się normalnie wody napić i zębu umyć. Czas zaczyna się dłużyc i co jakis czas jak mysle ,ze jestem na poczatku tej drogi to mnie to przeraża. . Spróbuje może przestać mysleć , przecież wiekszosć tych ludzi tu i tak nie mysli skoro tu jest , więc ja też mam przestac .  Za co tu jestem , dlaczego tak długo . Najgorsze ,ze sie wszystko zaczeło super układac w życiu  a tutaj wszystko runeło jak taki domek z kart. Mam coraz mniej respektu do tego kraju, teraz się dowiaduje ,że wczoraj miałem  widzieć urzednika z Sadu , w zupełnie innej sprawie ale za to ,ze sie nie stawiłęm on może wypisać nakaz aresztowania , dla człowieka który już jest aresztowany.
Co to oznacza w praktyce . To,że w momencie opuszczenia tego miejsca w tym County, przewioza mnie do mojego county i tam mam się tłumaczyć spedzajac pewnie 14 dni w areszcie dlaczego sie nie stawiłem wczoraj aby wytłumaczyć , że kara za która dostałęm mandat mnie nie dotyczy bo nie jestem juz wlascicielem tego budunku od wielu lat i to nie moja wina ,ze u nich tego nie ma w papierach. Moge za to wysłac pismo  stad ,ze jestem winny to bedzie lepiej dla mnie. Totalny Absurd. Tyle chyba na dzisiaj oczy mnie bola , zyjemy tu prawie w ciemnosciach , swiatlo jest wlaczane chyba tylko na 45 minut w ciagu calego dnia 

sobota, 22 lutego 2014

4 Grudzien 2013

I Just got in. Dostałem swój prezent na Christmas. Te Swieta przyszły o dużo za wczesnie . Nie mam żalu Boże do Ciebie . Tak chciałes ale modle sie do Ciebie . Tak chciałes , modle sie do Ciebie daj mi siły , pozwól mi przetrwac ten straszny czas. Własnie zrobiłem swój pierwszy wiezienny "trade" słodkiego batona z Armii Zbawienia na zeszyt A4 , tak abym mógl pisać . Pisanie pozwala wytrwać i czuje że moge z kim¶ porozmawiać . Starsznie  się boje ,że się psychicznie załamie.

czwartek, 20 lutego 2014

Powrot z Przymusowych Wakacji

 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem obcym przybyszem, a przyjęliście Mnie,  byłem nagi, a ubraliście Mnie, byłem chory, a doglądaliście Mnie, byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie.

A sprawiedliwi zapytają: Panie! Kiedy widzieliśmy Cię głodnym, a daliśmy Ci jeść, lub spragnionym, a daliśmy Ci pić?  Kiedy widzieliśmy Cię obcym przybyszem, a przyjęliśmy Cię, lub nagim, a ubraliśmy Cię?  Kiedy też widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu, a odwiedziliśmy Cię?
 Król natomiast odpowie: Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie.



Tymi slowami  z Ewangeli Mt 25:35-40  chcialbym podziekowac wszystkim tym ktorzy wzieli sobie te slowa do serca . Dziekuje za modlitwy i wsparcie , Niech Wam Bog blogoslawi. Tutaj tez moge zacytowac powiedzenie , ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie. Przekonalem sie i tym osobiscie. Dla wyjasnienia w pazdzierniku dostalem mandat za jazde na zatrzymanym prawie jazdy a w grudniu sedzia , ktory wczesniej zapewnial o karze finansowej wpadl na inny sposob ukarania mnie. Na pewno byl w tym jakis cel o czym postaram sie napisac w kolejnych postach bo zdazylem zrobic wiele notatek podczas moich " wakacji " nad jeziorem Swietej Klary . Stad pewna przerwa w moim blogu. Narazie dochodze do siebie i staram sie poukladac zycie na nowo , jezeli tak to mozna nazwac