Lużny zapis moich przeżyć , nie chronologiczny ale spontaniczny blog. Pisany nie tylko jako świadectwo ale też zapis moich myśli i przeżyc. Troche jak pamiętnik ale i też miejsce gdzie w danej chwili mogę się wykrzyczeć i poskarżyć na świat. Nie pisany czystą polszczyzną ale za to z serca. Dużo zdjęć i wkrótce kanał video bo wiadomo : A Picture is worth a thousand words.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotr chojnacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotr chojnacki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 czerwca 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
Duch Święty vs Antytrynitarze.
W wielu komentarzach na moim blogu padło pytanie odnośnie Trójcy Świętej, może to video da wiele odpowiedzi?
środa, 2 kwietnia 2014
Siła Modlitwy
W niedziele po wielu namowach moich przyjaciół. zostałem "wręcz siłą", zmuszony do powiedzenia kilku słów na naszym niedzielnym spotkaniu. Trochę to było chaotyczne ale podzieliełm się z Wami. Uwagi mile widziane.
Całą moją nadzieję położyłem w Jahwe,
i nakłonił się ku mnie, i wysłuchał moje wołanie.
Wy dźwignął mnie z przepastnego dołu,
z grząskiego bagna;
postawił nogi moje na skale
i umocnił moje kroki.
W usta moje włożył nową pieśń,
hymn ku czci naszego Boga.
Wielu to ujrzy i przejmie ich trwoga,
i zaufają Jahwe.
Błogosławiony człowiek,
który nadzieję swoją złożył w Jahwe,
a nie przyłącza się do ludzi zuchwałych
ani do tych, którzy drogą kłamstwa podążają.
Nieprzeliczone są Twoje cuda,
któreś uczynił, Jahwe, Boże mój,
a w zamierzeniach Twoich względem nas
nie ma równego Tobie.
Chciałbym je głosić i o nich opowiadać,
ale zbyt wiele ich, by móc je wyliczyć.
niedziela, 23 marca 2014
Punkt Oparcia
W ubiegłym tygodniu udałem się
na pokaz filmu dokumentalnego pani Anny Ferens pod tytułem "Punkt Oparcia"
mówiącego o przemianach ustrojowych w Europie Wschodniej zapoczątkowanych
w Polsce w latach 80 tych.
Szczerze mówiąc, polityka
kompletnie przestała mnie interesować.
Kiedyś się cieszyłem, że udało mi się zrobić fotkę czy zamienić kilka
słów z kimś ważnym. Człowiek czuł się sztucznie doceniony i wydawało mu się, że
jest kimś ważnym. Teraz widzę, że to jest sztuczne kreowanie idoli czy to
polityków, gwiazd ekranu czy sportu a tak naprawdę większość tych ludzi
nie zasługuje na żadne czerwone dywany lub temu podobne insygnia wykreowanej
przez ludzka wyobraźnie chwały. Może tu się narażę wielu znajomym ale wieszanie
zdjęcia papieża, nie czyni cię świętym.
Wracając do spotkania i całego filmu to nasunęła tez mi się jeszcze jedna refleksja na temat ludzi, którzy w swoim mniemaniu są wybitnymi ekspertami a przecież wiadomo, że gdzie jest dyskutuje dwóch Polaków zawsze są trzy odmienne zdania. Jednak najbardziej denerwujący są ci ludzie, którzy nie mieszkając w Polsce, którzy te czasy znają tylko z przekazów telewizyjnych, mieszkając tutaj w Ameryce zabierają najwięcej głos. Ja osobiście mieszkając tutaj, mając podwójne obywatelstwo zdecydowałem się nigdy nie głosować w wyborach w Polsce (mam na myśli okręgi wyborcze w Stanach), niech ludzie tam decydują co chcą. Skąd my żyjąc tutaj mamy wiedzieć co jest dobre. Czy przekaz telewizyjny lub prasowy jest wystarczający aby wyrobić sobie zdanie. Wydaje mi się, że nie. Wpadł mi w ręce doskonały komentarz profesora Bielenia, dotyczący wydarzeń na Krymie, z którym trudno się nie zgodzić:
Wracając do spotkania i całego filmu to nasunęła tez mi się jeszcze jedna refleksja na temat ludzi, którzy w swoim mniemaniu są wybitnymi ekspertami a przecież wiadomo, że gdzie jest dyskutuje dwóch Polaków zawsze są trzy odmienne zdania. Jednak najbardziej denerwujący są ci ludzie, którzy nie mieszkając w Polsce, którzy te czasy znają tylko z przekazów telewizyjnych, mieszkając tutaj w Ameryce zabierają najwięcej głos. Ja osobiście mieszkając tutaj, mając podwójne obywatelstwo zdecydowałem się nigdy nie głosować w wyborach w Polsce (mam na myśli okręgi wyborcze w Stanach), niech ludzie tam decydują co chcą. Skąd my żyjąc tutaj mamy wiedzieć co jest dobre. Czy przekaz telewizyjny lub prasowy jest wystarczający aby wyrobić sobie zdanie. Wydaje mi się, że nie. Wpadł mi w ręce doskonały komentarz profesora Bielenia, dotyczący wydarzeń na Krymie, z którym trudno się nie zgodzić:
Rosyjska interwencja na Krymie i jego inkorporacja w
skład Federacji pokazały, jak kruche jest prawo międzynarodowe, jak słabe są
możliwości jego egzekwowania. Pokazały także mizerię intelektualną
komentatorów, brak wiedzy i kwalifikacji merytorycznych, aby taką sytuację
kompetentnie analizować i oceniać. Zamiast wiedzy analitycznej, rozlała się
fala histerycznych komentarzy, które przeciętnemu zjadaczowi chleba bynajmniej
nie ułatwiają zrozumienia istoty zaistniałej sytuacji. Przede wszystkim,
zarówno media jak i politycy posługują się retoryką skrajnie emocjonalną i
negatywnie wartościującą, będącą rezultatem syndromu myślenia grupowego,
skupiającego uwagę na "agresji Moskwy", w oderwaniu od kontekstu i
wydarzeń poprzedzających. Nikt nie chce słyszeć o przyczynach i początkach
całego procesu, niemal wszyscy natomiast koncentrują uwagę na skutkach, których
zresztą do końca nie znamy .Syndrom taki, dobrze opisany w literaturze
amerykańskiej (także jako syndrom "ogłupienia zbiorowego"),
znany jest z czasów kryzysu rakietowego na Kubie 1962 r. Wtedy o mało co
nie doprowadził do uruchomienia przez USA dźwigni atomowej. Obecnie pojawił się
znowu w kontekście interwencji Rosji na Krymie
To moja krótka relacja ze tego spotkania zrobiona na
zlecenie Tygodnika Polskiego.
"A place to Stand" from Polish Weekly on Vimeo.
czwartek, 6 marca 2014
Słowianska We Mnie Płynie Krew
Niedawno miałem zaszczyt uczestniczyć w spotkaniu, uwielbieniu w rosyjskim Zborze w Ferndale, Michigan. Głównym celem tego spotkania miało być zebranie funduszy dla polskich misjonarzy z Toronto, którzy pracują wśród biednych dzieci potomków polskich i ukraińskich emigrantów żyjących w ekstremalnych warunkach w Brazylii. Jednak w wyniku zaistniałej sytuacji jaka wynikła na Ukrainie, spotkanie było wyrazem solidarności i modlitwa o pokój. Co ciekawe nie było tu granic, nikt nie był tu Ukraińcem, Polakiem czy Rosjaninem. Nikt nie wspominał o tym, co się stało na Wołyniu, co się dzieje na Krymie, czy o tym, co się stało w Smoleńsku. Wszyscy byliśmy i jesteśmy synami i córkami jednego Boga. Spiewaliśmy i wielbiliśmy Pana po polsku, ukraińsku, rosyjsku a nawet przez moment po portugalsku.
Potem był wspólny poczęstunek i nie było żadnych granic miedzy nami. Przypomniałem sobie moje dawne czasy gdy byłem na studiach i parę razy odwiedziłem Krym, Odessę,Lwów, St Petersburg (obecna nazwa), Soczi, Suhumi, Batumi, zawsze miałem miłe wspomnienia z tych eskapad. Tak myślę, że w gruncie rzeczy te podziały, wrogość to dzieło polityków i systemów. Mogłem zrozumieć mojego wujka, który jako nastolatek uciekał z Syberii, moglem zrozumieć brata mojego dziadka, który przeżył wiele gdy banderowcy wkraczali do jego wsi. Ale czemu ja miałbym to w sobie teraz kultywować, czemu miałoby to służyć? Myśleć takimi kategoriami to powinienem się udać w poszukiwaniu potomków Krzyżaków a może wskazane byłoby też poszukać tego gościa co załatwił nam hejnalistę z Krakowa.
Wracając do spotkania, zebraliśmy całkiem niezła sumę, a ja przy okazji odswieżyłem swój rosyjski, nawet czytać nie zapomniałem. Szkoda tylko że jedyny utwór jaki mogłem zaśpiewać był "Пусть всегда будет солнце".
sobota, 22 lutego 2014
4 Grudzien 2013
I Just got in. Dostałem swój prezent na Christmas. Te Swieta przyszły o dużo za wczesnie . Nie mam żalu Boże do Ciebie . Tak chciałes ale modle sie do Ciebie . Tak chciałes , modle sie do Ciebie daj mi siły , pozwól mi przetrwac ten straszny czas. Własnie zrobiłem swój pierwszy wiezienny "trade" słodkiego batona z Armii Zbawienia na zeszyt A4 , tak abym mógl pisać . Pisanie pozwala wytrwać i czuje że moge z kim¶ porozmawiać . Starsznie się boje ,że się psychicznie załamie.
Etykiety:
areszt,
bóg,
droga do boga,
grzech,
jesus,
jezus,
kosciol detroit,
modlitwa,
nowo narodzony,
piotr chojnacki,
polish church,
polish weekly,
Samotność,
wiezienie,
załamanie,
zielonoświatkowcy
czwartek, 20 lutego 2014
Zaproszenie na Koncert
Jezeli wszystko pojdzie dobrze postaram sie zrobic relacje video a moze tez sprobujemy nasz online broadcast .Serdecznie Wszystkich Zapraszam
wtorek, 19 listopada 2013
Krótka Refleksja Urodzinowa
Miałęm nic nie wspominać o moich urodzinach , które znowu wypadły 8 listopada w tym roku. Miałem nic nie pisać bo okazały się najgorszymi moimi urodzinami w moim życiu , jeżeli chodzi o ten własnie dzien. Oczywiscie nie zapomnieli o nich moi bliscy przyjaciele Danusia i Heniek
![]() |
| Moja 40 stka już dawno temu |
![]() |
| Urodziny 2013 |
Dlaczego pisze własnie teraz o tym ? Otóz zdarzyła mi się przesympatyczna rzecz wczoraj. Grupa moich nowych przyjaciól , którzy mnie wcale nie znają przygotowali mi przesympatyczną niespodziankę , która spowodowałą , że te minione urodziny nie były tylko smutnym wydarzeniem. Wielkie dzieki , miałem w swoim życiu wiele hucznych urodzin , rok temu sto lat u mnie w domu śpiewałą mi moja platoniczna miłośc z czasów młodości ; Iza Trojanowska przy wtórrze głosow całej Budki Suflera a Felek Andrzejczak odśpiewał dla mnie moj przebój o Jolce .Miąłem party na 100 osób , imprezy parodniowe , nie wspominajac tych z lat studenckich , gdzie razem ze sp Markiem Jackowskim imprezowalśmy przez cały tydzień gubiąc gdzieś w jakimś barze w Krakowie kurtki skórkowe dla całej grupy Maanam . Musiałem poznie jechać na bazar aby odkupić podobne i oodać dla Kory jeszcze Jackowskiej.Czy te na pierwszym roku studiów gdzie mało co nie zatopiliśmy statku z Leningradu do Stockholmu. Jednak tego małego torciku i sto lat odśpiewanego przez naszą środową grupe nigdy nie zapomne . Wielkie dzieki jeszcze raz.
![]() |
| Urodziny 2011 z Tadeuszem Drozdą |
![]() |
| Urodziny 2012 Izabella Trojanowska i Krzysztof Cugowski no i mój Cody |
![]() |
| Tak było rok temu z Budką Suflera |
niedziela, 3 listopada 2013
Czy można być pewnym swojego zbawienia?
Biblia wyraźnie naucza, że nikt nie może zostać zbawiony poprzez moralne życie, dobre uczynki czy przestrzeganie religijnych zasad (Gal. 2:16).
Jeśli ktoś – poprzez te rzeczy – próbuje pojednać się z Bogiem, nie może mieć pewności, ani nawet nadziei na zbawienie. Jest to fałszywy trop. A jednak – zgodnie z Biblią – człowiek może być pewien swojego zbawienia. Jak to możliwe?
Skażenie grzechem oraz nasz bagaż win – egoizmu, życia dla siebie, niewdzięczności wobec Boga, ignorowania Jego woli i przykazań – sprawiają, że ciąży na nas wyrok potępienia. Oczywiście niektórzy ludzie pogrążyli się w grzechu bardziej, inni mniej. Niektórzy – według ludzkich standardów – wyglądają nawet całkiem nieźle. Według standardów Boga wszyscy wypadamy jednak marnie (Rzym. 3:23). Nawet nasze tzw. „dobre uczynki" są często podszyte grzesznymi motywami. Dlatego nie robią na Bogu wrażenia (Iz. 64:6) i nie są w stanie zmienić ciążącego na nas wyroku ani zneutralizować naszej winy (Jak 2:10).
Pismo naucza, że „zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzym. 6:23). Nie tylko śmierć fizyczna, o której przypominamy sobie przechodząc obok cmentarza, ale także „śmierć druga" (Obj. 21:8), czyli – w terminologii biblijnej – wieczne potępienie i oddzielenie człowieka od Boga. Bóg jest sprawiedliwy i traktuje zło bardzo poważnie. Wie o tym każdy, kto zajrzał do Biblii. Twierdzenie, że możemy grzeszyć przeciwko świętemu Bogu, a potem zjednać Jego przychylność paroma błyskotkami – np. kilkoma religijnymi obrzędami – uwłacza Stwórcy i świadczy o zupełnym niezrozumieniu powagi sytuacji.
Bóg jest sprawiedliwy, dlatego ludzki grzech musi zostać osądzony i ukarany. Ale jest również miłosierny, dlatego przygotował plan ratunkowy. Posłał na świat Jezusa Chrystusa, swojego Jedynego Syna, który stał się człowiekiem. Jezus nie popełnił ani jednego grzechu, ale wziął na siebie winę wszystkich ludzi i – w ich zastępstwie! – poniósł karę za grzechy. Bóg uznał tę zastępczą ofiarę wzbudzając Go z martwych. Od tej chwili na świecie głoszona jest amnestia – dobra wiadomość o zbawieniu. Każdy człowiek, który zaufa Jezusowi (wierząc, że On poniósł karę także za jego winy) i nawróci się (porzucając życie w grzechu i okazując posłuszeństwo Bogu) zostaje zbawiony.
Czy można więc mieć pewność zbawienia? Jezus po to przyszedł na świat, aby Ci, którzy wierzą w Niego, zostali ocaleni przed sądem Boga i by mieli życie wieczne: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego (Jan 3:16-18). Apostoł Jan napisał do wierzących w pierwszym wieku (ale również do uczniów Jezusa wszystkich czasów): „To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny" (1 Jana 5:13).
Człowiek wierzący w Jezusa może wiedzieć, że „ma żywot wieczny" i „nie będzie sądzony"! Podstawę ku temu daje śmierć i zmartwychwstanie Jezusa oraz obietnica Słowa Bożego.
Autor: Jarosław Jankowski
Ludzie , ktorzy staneli na mojej drodze part 1 Kevin
![]() |
| Kevin jego żona Jenny i Ja |
Z Kevinem poznalismy sie podczas " studiów " na MCJ College . Było to pierwsza osoba postawiona na mojej drodze , na mojej drodze nowego życia. Mogę go śmialo nazwać mój pierwszy profesor. Zanim jednak Kevin otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego też przeszedł swoją droge , niestety nie mogę o tym w pełni napisać bo jest w tym dużo prywatnych wspomnien i nie każdy mógłby to własciwie odebrać nie znajac go osobiście. Tutaj nasuwa mi się taka myśl , że nie można oceniać człowieka jak wygłada i w jakim miejscu życia znajduje się w danej chwili lecz wlaśnie tutaj pasuje cytat z bilbli po owocach ich czynów poznacie ich . Mam nadzieje , że wlaśnie ja też zaliczym się to tych dobrych owoców jego czynów. Zresztą jak on skromnie stwierdził on był tylko narzędziem w rękach Pana. Musiał być chyba dobrym rzemieślnikiem aby zrobić coś z takim trudnym kawałkiem materiału jak ja. Tak aby go trochę przestawić to jest on muzykiem rockowym , poetą , kontraktorem zajmuję się rekonstrukcją starych mebli , piszę slowa do piosenek i jest też dekoratorem wnętrz a od niedawna Ewangelistą , no i zapomniałbym doskonałym kucharzem i jak to się mówi inventorem jak twierdzi jego żona najlepszej na świecie Salsy , wkrótce w sprzedaży w sklepach w Stanie Michigan w co głeboko wierze.
![]() |
| Kevin , Peter Chojnacki and Jenny |
Kevina na swej drodze spotkałem w tym samym dniu kiedy urodziłem się na nowo , więc można powiedzieć , że odbierał mój poród. Poznaliśmy się na spacerze , jeżeli można tak to nazwać w zaistniałych okolicznosciach. Zaczeło się trochę o polityce , potem o histori i zaraz czuć było ,że pomimo róznic kulturowych coś nas łaczy. Wieczorem już wiedzieliśmy co , on też był nowo narodzony , tylko z wiekszym stażem i ogromem wiadomości . Takim , że gdy dyskutował z niektorymi kaznodziejami ci wręcz bali się wchodziż w dyskusje. Zaraz też wpadliśmy aby zrobić nasze blokowe bible study. Na poczatku było nas 8 osób a potem zostało tylko trzech. Ale za to jakie to były dyskusje , z cała pewnościa Szymon Hołownia jakby nas słyszał zaprosił by nas do programu Religia. Podczas naszych wieczorów biblijnych gdy studiując biblie i popijajac kupioną kawą za dwie paczki zupy w proszku , na marginesie dodam to tej pory tak smacznej kawy nie piłem , doświadczaliśmy obecności Ducha Świetego. Podczas czytania bibli gdy potrzebowaliśmy jakiś werset Bibila dokładnie otwierala się na danej stronie.
Dzisiaj spotkaliśmy się poraz pierwszy po ukonczeniu naszego Uniwersytetu , zresztą musze przyznać dośc kosztownego. Poznałem tez zone mojego przyjaciela uroczą Jenny. Tu muszę się podzielić pewna historią jak Bog może w swój sposób zadziałac i niech to będzie dla mnie też motywacja że w moim przypadku też tak zadziała , chodz Jenny ma na ten temat inne zdanie. Dwa lata temu Kevin wracał z pracy i zobaczył Jenny wracajacą z zakupów. Usłyszał głos " zatrzymaj się , musisz z nią porozmawiać , to będzie twoja żona " zawrocił swojego vana i tak zrobił. Na pierwszej randce oświadczył swojej wybrance , żę jest tak troche pozytywnie zakrecony na punkcie religji, Jenn odpowiedziała mu nie martw się jestem córka Pastora.
ślub wzieli też jak przystało na szalonego muzyka , weszli do Koscioła w Detroit i porpsili o ślub , w ten sam dzień w murzynskiej dzielincy w Detroit wzieli Slub i to tej pory trwa ich podroż poślubna. To jest zycie
I Listopada
Pamietam z Polski zawsze to był smutny dzien, wiadomo Swieto Wszystkich Swietych a na drugi dzien Zaduszki . Jakoś nigdy mi to nie pasowało w świadomości dlaczego wspominamy ich wlasnie w ten dzień a nie przez cały rok. Pamietam te ciagle bieganie od grobu do grobu , z cmentarza na cmentarz, te stragany ze handlarzami pod cmentarzami nawet wtedy kiedy Biblia sluzyla bardziej za dobrą podporkę dla moich glośników przypominała mi się ta przypowiesc o handlujacych przed Światynią kupcow i co Jezus im powiedział. Nie mam nic na przeciwko aby wspominac zmarłych ale powinno się to robić nie tylko w ten dzień i nie patrzyć kto ma ładniejsze kwiatki lub świeczki. Podoba mi się tradycja meksykanska w ktorej Dzień Zmarłych jest radosną okazją. Día de los Muertos
Tutaj w Stanach nie obchodzi sie tego Swieta a ja tak tradycyjnie udaje się aby wspomnieć moich zmarłych czy to z rodziny czy to znajomych. Nie po to aby prosić Boga o życie wieczne bo wystarczy przeczytać ten fragment z bibli Rzymian 6.23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć , a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie , Panu naszym
Ten dzień także byl wyjątkowy na mnie bo spotkali się razem ludzie , ktorzy pomogli mi w trudnych momentach i pokazali mi wlasciwą drogę ale tez stało się też coś dziwnego , jakimś dziwnym trafem , chodz wiem kto to sprawił na drodze mojej staneła osoba na ktorej mi bardzo zależy a prosiłem oto Boga parę dni temu . Czy nie warto zaufać Bogu i posłuchać jego głosu ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)















