Dla rzymskiego kapitana ukrzyżowanie kogoś to była rutyna. (Mk 15:37-39). Z początku przestępcę poniżano, przeklinano i opluwano, a w tym czasie jego siły z chwili na chwilę opadały i przychodziła powoli śmierć. Tym razem jednak kapitan stanął oko w oko z umierającym Jezusem! Czytamy: „Jezus zaś zawołał donośnym głosem i oddał ducha.” To zwróciło szczególną uwagę żołnierzy – ostatnimi słowami Jezusa były: „Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego.” Jezus „zawołał donośnym głosem”, pełnym energii i nakazał swojemu duchowi aby opuścił ciało. To był jedna, kluczowa chwila. Jezus nie umarł z powodu pękniętego serca. UMARŁ NA SWOJĄ WŁASNĄ KOMENDĘ! Na długo przed tym Pan powiedział (Jana 10:17-18): „Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. MAM MOC DAĆ JE i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego”… i właśnie tego świadkiem był pogański rzymski żołnierz. Jakiego objawienia doznał i do jakich doszedł wniosków? Jezus to więcej niż tylko człowiek! Jezus jest Synem Bożym! Jezus jest moim Zbawicielem! Ufanie Jezusowi przynosi pokój z Bogiem!
Lużny zapis moich przeżyć , nie chronologiczny ale spontaniczny blog. Pisany nie tylko jako świadectwo ale też zapis moich myśli i przeżyc. Troche jak pamiętnik ale i też miejsce gdzie w danej chwili mogę się wykrzyczeć i poskarżyć na świat. Nie pisany czystą polszczyzną ale za to z serca. Dużo zdjęć i wkrótce kanał video bo wiadomo : A Picture is worth a thousand words.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błedy koscioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błedy koscioła. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 grudnia 2016
wtorek, 12 kwietnia 2016
Modlitwa za Zmarłych?
Czy modlitwa zanoszona w sprawie ludzi, którzy umarli, pomaga umarłym ?
Mieszkając wiele lat poza Polska , zupełnie zapomniałem o Święcie Zmarłych . Pamiętam te wyprawy na cmentarz ,gdy byłem młody ale to, co zobaczyłem teraz ,przerosło moje wyobrażenie. Totalna komercja i pokaz mody na cmentarzach , nie wspominając już o całym przemyśle. Piszę o tym, dlatego bo własnie dostałem oferty ,aby wystawić moja firmę video nagrywania podczas Targów Cmentarnych i pogrzebowych, jakie mają się odbyć pod koniec lata. Przypomniał mi się zaraz wyjazd na wschodnią Ukrainę rok temu i wizyta na cmentarzu , gdzie pomysłowość wytwórców pomników nie ma końca. Czytaj dalej
niedziela, 29 marca 2015
Niedziela Palmowa
„Niedziela Palmowa objawia prawdę o człowieku. Jesteśmy gotowi wiwatować, kłaniać się nisko, krzyczeć głośno "Hosanna!", by zaraz odwrócić się plecami, wskazać palcem, osądzić, krzyknąć jeszcze głośniej "Ukrzyżuj!" To jest wpisane w historię człowieka. To jest wpisane w moją i twoją historię. To doprowadzało do wojen, podziałów, bólu, cierpienia i łez. To doprowadza nieraz do dramatów w naszych relacjach, rozdźwięków w kontaktach. Przewrotne jest serce człowieka. Jezus, miał pełną wiedzę o człowieku, kiedy za niego umierał. Wiedział ile razy zostanie zdradzony, opuszczony, także przeze mnie. Wiedział, że krzycząc "Hosanna!", jednocześnie ukrzyżuję Go swoim grzechem, brakiem miłości, pychą, arogancją, przeoczeniem, zaparciem się. Pomimo tego, wszedł On do Jerozolimy, która stała się drogą na krzyż, na którym rozpiął swoje ramiona. Rozpiął je dla nas!”
sobota, 27 grudnia 2014
Spowiedz ksiedzu czy.....Bogu ?
Spowiedz ksiedzu czy.....Bogu ? Teraz wydaje mi się to oczywiste ale jeszcze niecałe dwa lata temu nie było to takie proste , ba nie zadawałem sobie trudu aby się nad tym zastanawiać. Spowiedż była jakby koniecznością a spowodowana była nie potrzebą rozmowy ale raczej strachem przed karą boską lub tym ,że nagle przejedzie mnie samochod czy jakis inny piorun we mnie walnie i pójde bede bez łaski uswiecajacej prosto do piekła , no chyba ,że zakwalifikuje się na czysciec. Czy ktoś wie jakie są kryteria aby się tam dostać ? Pamietam też ,że bardzo ciekaw byłem grzechów moich szkolnych koleżanek i bardzo zazdrosciłem ksiedzu ,że zna takie tajemnice .Mój dobry znakomy kiedyś mi próbował tłumaczyć ,że spowiedz to nie tylko sakrament ale taka potrzeba rozmowy ,wyżalenia się czy też prosba o rade. No dobrze , nie można temu zaprzeczać tak do konca ale skąd mamy mieć pewnośc ,że po drugiej stronie jest ktoś kto zna tema , może pocieszyć . Czy kapłan może doradzic jak postepowac w zwiazku malożenskim ?Wracajac do tematu . W momencie mojego nawrócenia w bardzo zresztą ekstremalnej sytuacji zrozumiałęm ,że nie potrzebuje żadnego posrednika ,ze mogę sie zwrócic osobiście do mojego Zbawiciela ,że to ma być rozmowa a nie jakis strach przed czymś i ma to być osobiste a osobiste to takie po ludzku w cztery oczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


