Takie szybkie spostrzeżenie i PROŚBA do ludzi dobrego serca. Przyszła zima i chyba nie tylko do mojego miasta. Wracałem właśnie do domu , kiedy obok poczty , kiedyś za moich czasów Dr Anki :zobaczyłęm leżącego człowieka a obok rower .Trochę dziwne ,bo zima . Starszy pan próbuje wstać, samochody przejeżdzają . Pewnie pijak myślą kierowcy . Zatrzymuje się ja i wcześniej jeszcze jeden kierowca . Próbujemy podnieść leżącego . Nie pijany ani nawet nie bezdomny . Po prostu starość i koleje życia , kiedy się zostaje samemu .Może kiedyś był złym człowiekiem ,może kogoś skrzywdził , może dlatego został sam lecz nie nam to osadzać bo w zasadzie każdego z nas może spotkać ten los. Nie chce on pomocy , razem z drugim kierowcą, wsadzamy go i jego rower do mojego busa i wiozę go do domu. W bagażniku i torbach foliowych ma drzewo , które zebrał ,aby zapalić w domu . Nie prosi o pomoc , trochę dumny lub wstydzi się swojego losu. Drzewa do pieca mu zorganizuje ale można go wesprzeć inaczej. Dlatego jeżeli ktoś ma jakiś piec elektryczny czy coś podobnego do ogrzewania , lub chce pomoc w inny sposób dajcie znać. Każde zejście tego człowieka po schodach i wejście z powrotem to jak dla zdrowego człowieka wyprawa na Kilimandzaro I tak na marginesie na zakończenie :nie oceniamy ludzi po wyglądzie , niech nawet będzie pijany czy zaćpany na maxa , to człowiek , nie nam to oceniać . Spójrzmy wokół siebie , może jest ktoś, kto potrzebuje pomocy a nie chce prosić o pomoc , bo mu wstyd ,ze życie tak wyszło. Starszy człowiek na koniec dziękował i życzył mi, aby mnie Bóg pobłogosławił . Nie trzeba odparłem , on juz mnie pobłogosławił : Dał mi drugie życie .
Lużny zapis moich przeżyć , nie chronologiczny ale spontaniczny blog. Pisany nie tylko jako świadectwo ale też zapis moich myśli i przeżyc. Troche jak pamiętnik ale i też miejsce gdzie w danej chwili mogę się wykrzyczeć i poskarżyć na świat. Nie pisany czystą polszczyzną ale za to z serca. Dużo zdjęć i wkrótce kanał video bo wiadomo : A Picture is worth a thousand words.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 grudnia 2016
wtorek, 2 lutego 2016
Taka sobie wtorkowa refleksja
Paskudnie się
ten dzień dzisiaj
rozpoczął . Najpierw nocne rozmowy telefoniczne
i katowanie siebie i innych aby potem tylko dojść do wniosku ,że to co
robię , nie ma żadnego sensu . Powtarzam tylko frazesy i próbuje zwrócić na siebie
uwagę , że to niby ja jestem najważniejszy i tylko ja się liczę. Potem
prozaiczne problemy najpierw z samochodem , potem złośliwość rzeczy martwych.
Nasz kot żegna się z życiem , pora na niego ma już 19 lat. Sąsiad
drze się w niebo głosy ,że mu woda z mojej rynny spada na jego grunt , te
cholerne 2 cm. W telewizji sieczka , jedni i drudzy skaczą sobie do gardeł. Boję
się nawet otworzyć lodówkę bo mi cały trybunał konstytucyjny wylezie. Ochroniarz w pobliskim sklepie patrzy na mnie z
miną ormowca , widząc we mnie potencjalnego złodzieja koszyków. Już 3 lata jak
jestem sam, choć wielu przyjaznych ludzi
wokół . No i jak tu żyć ? .
Wczoraj
telefon dzwonił , kolega prosi ‘’Maksiu
podjedz jutro weź zrób parę zdjęć , wiesz ten bal charytatywny w sobotę,
zbieramy na dzieci ‘’ Dobra myślę , nie ma problemu. Trzeba będzie się wziąć w garść
i pójść i jak wtedy rok temu na Ukrainie
wysłuchać , pozwolić aby ludzie się otworzyli , zobaczyć ludzkie nieszczęście z
bliska.
poniedziałek, 20 października 2014
Ostatnie przygotowania przed wyjazdem
Własnie wróciłem z Lublina skąd rozpocznie się nasza podroż na Ukraine z pomocą humanitarną.
Dziękuje wszystkim za wspaniałe przyjęcie , szczególnie Pastorowi Markowi Wolkiewiczowi i jego zonie. Spotkałem się tez z Arturem , misjonarzem na Ukrainie. Nasza akcja rozszerzy sie takze na inne osrodki . Dowiedzielismy się o miejscu w okolicach Charkowa gdzie przebywa grupa uchodzców która dostaje . jeden marny posiłek dziennie lub czasami wcale. Jednym sposobem jakim pomaga Artur to prowadzenie kuchni na ulicach miast. Dlatego tam chcemy dotrzeć z zywnoscią . Chcemy się dostać tez do Doniecka aby pomóc wszystkim jednak do tej pory pomimo rozejmu nie mamy gwarancji bezpieczenstwa od seperatystów. Zreszta każdy papier tam na miejscu może w ciagu sekundy okazac sie bezuzyteczny obojetnie czy to dla Rosjan czy Ukrainców . Niech Bóg ma nas w swojej opiece
Dziękuje wszystkim za wspaniałe przyjęcie , szczególnie Pastorowi Markowi Wolkiewiczowi i jego zonie. Spotkałem się tez z Arturem , misjonarzem na Ukrainie. Nasza akcja rozszerzy sie takze na inne osrodki . Dowiedzielismy się o miejscu w okolicach Charkowa gdzie przebywa grupa uchodzców która dostaje . jeden marny posiłek dziennie lub czasami wcale. Jednym sposobem jakim pomaga Artur to prowadzenie kuchni na ulicach miast. Dlatego tam chcemy dotrzeć z zywnoscią . Chcemy się dostać tez do Doniecka aby pomóc wszystkim jednak do tej pory pomimo rozejmu nie mamy gwarancji bezpieczenstwa od seperatystów. Zreszta każdy papier tam na miejscu może w ciagu sekundy okazac sie bezuzyteczny obojetnie czy to dla Rosjan czy Ukrainców . Niech Bóg ma nas w swojej opiece
piątek, 26 września 2014
Nie Trzeba Wiele do Szczescia
Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak mozna sie cieszyc Często jesteśmy zmęczeni, rozdrażnieni, popadamy w rutynę i wszystko widzimy w ciemnych barwach. Natomiast nie potrafimy dojrzeć małych cudów, które dzieją się na naszych oczach każdego dnia.A przecież tak niewiele potrzeba aby być szczęśliwym. Wiele prostych, zwyczajnych rzeczy może nam sprawiać radość: życzliwy uśmiech, miłe słowo, serdeczny uścisk, śpiew ptaków, szum strumyka czy piękny wschód słońca. Przygladam sie jak dla niektorych punktem honoru jest posiadanie nowego Iphona 6, nie wien czemu , czy ma to poprawic status i pozycje . Niektorzy kupuja zagraniczne wojaze w tropikach aby pokazac " swoja miloac " . Czy to jest sposob ? Zobaczcie na to zdjecie , ktore mowi samo za siebie. Niedlugo i ja tam bede i mam nadzieje ,ze tez sprawie radosc tym ludzia
Subskrybuj:
Posty (Atom)



