Lużny zapis moich przeżyć , nie chronologiczny ale spontaniczny blog. Pisany nie tylko jako świadectwo ale też zapis moich myśli i przeżyc. Troche jak pamiętnik ale i też miejsce gdzie w danej chwili mogę się wykrzyczeć i poskarżyć na świat. Nie pisany czystą polszczyzną ale za to z serca. Dużo zdjęć i wkrótce kanał video bo wiadomo : A Picture is worth a thousand words.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch swiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch swiety. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 lutego 2017
Niezwykłe Spotkanie
"Droga do Boga "tak nazwałem mój blog parę lat temu i dalej kroczę ku spotkaniu z nim . Jak w każdej drodze spotykam ludzi , których Bóg stawia mi na drodze. Możecie powiedzieć , że spotykamy wielu ludzi na swojej drodze ale tych , których stawia Bóg , łatwo jest poznać. Są po prostu specjalni , czasami służą pomocą ,a czasami ,to oni potrzebują pomocy. Opowiem wam dzisiaj o niezwykłym spotkaniu w Jerozolimie. Click for more
środa, 12 sierpnia 2015
sobota, 14 lutego 2015
Droga na Starą Kopalnie
Wybrałem się dzisiaj do miejsca mojej młodości. Jakaś tęsknota za tym co przemineło ,co nigdy już nie wróci . Za czasami kiedy wszystko wydawało się takie proste , kiedy plany jeszcze były mozliwe do zrealizowania. Wracałem do marzeń , zreszta sam nie wiem do czego,. A może zobaczyłęm jak bardzo się mylę w swoich ocenach, może to co ja sobie wymyslilem w swojej głowie , nie musi być planem ?. Zostawiam to już Bogu , on wie lepiej jaki ma plan dla mnie bo pewnie ten co sobie wymyslilem był tylko moim planem Wszystko jakieś teraz wydaje mi się mniejsze niz kiedyś . Odległości inne i w głowie tez inne myśli . Juz nie ma tej prostoty , marzenia bardziej ziemskie i wiecej patrzenia wstecz. Za tym co było i sie juz nie wróci . Chciałęm dotrzeć na starą kopalnie . Kto zna Starachowice to na pewno zna to kultowe miejsce. Niestety w zamyśleniu dotarłem do Tychowa, ocierając sie o Lipie :) . Nie mogłem nikogo zapytać o droge , żadnego grzybiarza w pobliżu . Nie widziałem też żadnego dzika o których tak trąbia rolnicy w całęj Polsce. Rożne myśli przychodziły do głowy ale ta najważniejsza była ,że jestem nowo narodzony. Wcześniej idea posiadania więzi z Jezusem wydawała mi się cokolwiek dziwna , powiem wręcz smieszna ,a teraz podoba mi się. " Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha " Tak własnie w tajemniczy sposób w jaki nie potrafimy wytłumaczyć według logiki Świety Duch Boży wkracza w nasze myśli i emocje zmieniajac sposób w jaki dostrzegamy Boga i jego zasady. Apostoł Paweł w 1 liscie do Koryntian napisał , że człowiek zmysłowy nie pojmuje tego co jest z Bożego Ducha , Głupstwem mu sie to wydaje i nie może tego poznać i tylko duchem można to rozsądzic. Mozliwe dlatego wielu moich przyjaciół i znajomych nie mogą za bardzo zrozumieć co zaszło w moim życiu. Ciesze sie z tego ,że nie potrzebuje żadnego pośrednika . Wiem ,że kiedy zgrzesze , przyznaje sie do tego i jest mi z tego powodu przykro. Wiem ,że kiedy sie poslizgne i przewróce ,to wystarczy mi poprosić Boga o pomoc i przebaczenie. Wiem ,że popełniam wiele błedów ale wiem ,ze jest ktoś kto jest ze mną . Zdaje sobie sprawe ,że nie jestem doskonały ale jestem wierny.Czy w życiu duchowym czy tez osobistym co wręcz teraz jest nawet żle odbierane nawet jeśli to jest tylko urojeniem w mojej głowie
Szukałem dalej tej mojej góry , ukrytej gdzieś w lesie . Minołem dwa razy kobietę z sankami . Dalej krązyłem po lesie . Szukając znaków na niebie ( Linii wysokiego napiecia :) tak jak mi radzono ) wpadłem w jakies bagno . W końcu dotarłem do miejsca mojej podrózy . Pomyślałem wtedy ,że to jest dosłownie jak w zyciu. Przecież było to takie proste , wystarczyło podązać za tą kobieta z sankami, ona znała drogę a ja szukałem swoich pwikłanych dróg . W końcu pewny swojej obranej drogi wpadłem w to bagno . Samo, życie. Czy Jezus nie przyszedł na świat aby własnie wskazać nam tą właściwą droge a my sami komplikujemy wszystko ? .
Znalazłem moja górę z lat młodosci i ruiny starej rampy kopalnianej, Odżyły wszystkie wspomnienia. Przecież ta góra kiedyś byłą wszystkim : Mount Everestem , olimpiadą w Lake Placid , stokiem w Alpach a nieraz była zdobywana jako Monte Casino . Pamietam , te ruiny które słuzyły jako Studzianki czy zdobywanie z Berlina z Czterech Pancernych. Nieraz byłem tam ranny a znajoma sanitaruszka ze szkoły podstawowej numer 9 zmieniała mi opatrunki. Zawsze mówiłem jej ,że mnie trafili w przyrodzenie a ona ciągle mi opatrywała reke., dzisiaj pracuje jako lekarz w szpitalu Łezka w oku sie zakręciła :).
Doszedłęm na szczyt podziekować za to że tu jestem . Zaraz przyszły mi obrazy z niedawnego wyjazdu . Wyrzutnie rakiet , krew na ulicach , trupy w samochodach . Przecież to tak cholernie blisko a tutaj inny świat . Uświadomiłem sobie też co robiłem dokładnie rok temu o tej porze . Jaka totalna zmiana . Stojac na tej górze czułem jak smakuje wolnośc pomimo tylu trudów jakie jeszcze są przede mną. Wszystkie te ziemskie sprawy okazały sie takie prozaiczne. Życie znowu migneło mi jak w kalejdoskopie i tylko pare mysli zostało w pamięci . Mamy w życiu góry do przejścia , nie możemy się poddawać , czym więcej jest trudnosci aby dostać sie na szczyt tym, większa jest satysfakcja i jesteśmy silniejszy. Dziekujmy Bogu za wszystko , za kazdy dzień , za każda chwile , za naszych przyjaciól , za to , że zawsze mamy szanse zacząć wszystko od nowa . Nigdy nie jest za pózno , tylko my sami sobie w naszej głowie stawiamy sobie przeszkody . Nigdy nie jest za pózno . Nigdy
poniedziałek, 20 października 2014
Ostatnie przygotowania przed wyjazdem
Własnie wróciłem z Lublina skąd rozpocznie się nasza podroż na Ukraine z pomocą humanitarną.
Dziękuje wszystkim za wspaniałe przyjęcie , szczególnie Pastorowi Markowi Wolkiewiczowi i jego zonie. Spotkałem się tez z Arturem , misjonarzem na Ukrainie. Nasza akcja rozszerzy sie takze na inne osrodki . Dowiedzielismy się o miejscu w okolicach Charkowa gdzie przebywa grupa uchodzców która dostaje . jeden marny posiłek dziennie lub czasami wcale. Jednym sposobem jakim pomaga Artur to prowadzenie kuchni na ulicach miast. Dlatego tam chcemy dotrzeć z zywnoscią . Chcemy się dostać tez do Doniecka aby pomóc wszystkim jednak do tej pory pomimo rozejmu nie mamy gwarancji bezpieczenstwa od seperatystów. Zreszta każdy papier tam na miejscu może w ciagu sekundy okazac sie bezuzyteczny obojetnie czy to dla Rosjan czy Ukrainców . Niech Bóg ma nas w swojej opiece
Dziękuje wszystkim za wspaniałe przyjęcie , szczególnie Pastorowi Markowi Wolkiewiczowi i jego zonie. Spotkałem się tez z Arturem , misjonarzem na Ukrainie. Nasza akcja rozszerzy sie takze na inne osrodki . Dowiedzielismy się o miejscu w okolicach Charkowa gdzie przebywa grupa uchodzców która dostaje . jeden marny posiłek dziennie lub czasami wcale. Jednym sposobem jakim pomaga Artur to prowadzenie kuchni na ulicach miast. Dlatego tam chcemy dotrzeć z zywnoscią . Chcemy się dostać tez do Doniecka aby pomóc wszystkim jednak do tej pory pomimo rozejmu nie mamy gwarancji bezpieczenstwa od seperatystów. Zreszta każdy papier tam na miejscu może w ciagu sekundy okazac sie bezuzyteczny obojetnie czy to dla Rosjan czy Ukrainców . Niech Bóg ma nas w swojej opiece
piątek, 26 września 2014
Nie Trzeba Wiele do Szczescia
Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak mozna sie cieszyc Często jesteśmy zmęczeni, rozdrażnieni, popadamy w rutynę i wszystko widzimy w ciemnych barwach. Natomiast nie potrafimy dojrzeć małych cudów, które dzieją się na naszych oczach każdego dnia.A przecież tak niewiele potrzeba aby być szczęśliwym. Wiele prostych, zwyczajnych rzeczy może nam sprawiać radość: życzliwy uśmiech, miłe słowo, serdeczny uścisk, śpiew ptaków, szum strumyka czy piękny wschód słońca. Przygladam sie jak dla niektorych punktem honoru jest posiadanie nowego Iphona 6, nie wien czemu , czy ma to poprawic status i pozycje . Niektorzy kupuja zagraniczne wojaze w tropikach aby pokazac " swoja miloac " . Czy to jest sposob ? Zobaczcie na to zdjecie , ktore mowi samo za siebie. Niedlugo i ja tam bede i mam nadzieje ,ze tez sprawie radosc tym ludzia
poniedziałek, 15 września 2014
Niedzielne Spotkanie
W ubiegla niedziele 12 wrzesnia mielismy bardzo sympatyczne spotkanie z zaprzyjaznionym Zborem Assembly of God z Troy. Dzieki za zaproszenie i mila atmosfere
wtorek, 9 września 2014
Misja Zyciowa
Od paru tygodni realizuje sie plan , ktory nakreslil mi Pan. Dopiero teraz moge sie nim podzielic na moim blogu. Teraz gdy w sposob supernaturalny Bog otworzyl mi drzwi do jego realizacji. Zburzyl wszystkie mury , na ktore ja nie mialem wplywu. Dal mi tez to zrozumienia ,ze to na co czekalem od wielu miesiecy nigdy juz nie wroci ,ze pomimo tego ,ze bardzo liczylem na zmiany w moim osobistym , ziemskim uczuciowym zyciu jest juz historia , ktorej nie da sie juz zmienic , ze nie mam juz na to wplywu , ktos za mnie podjol ta decyzje za mnie . Nie wiem jakby sie do skonczylo gdyby nie jego wsparcie . Pomimo tego ,ze sie z tym nie zgadzam jestem zmuszony byc posluszny, poprostu Pan widzial moj upor w tym co chcialem osiagnac sam zamknol mi te drzwi abym wiecej nie pukal , nie wiem tylko czy dalego wyrzucil klucze tak abym w swojej ludzkiej naturze nie zaczol ich szukac z powrotem i na sile nie probowal otworzyc drzwi , ktore zamknely sie przede mna w marcu ubieglego roku a ja dalej wierzylem ,ze sam moge cos zmienic. Patrzac z perspektywy czasu wszystko to co sie dzialo ze mna , problemy i ogromne proby psychiczne i duchowe , ta walka ktora prowadzilem sam ze soba , ogromne przeciwnosci losu ,ktore pokonywalem dzieki wiarze i dobrym ludzia , ktorzy stawali na mojej drodze byly jakby takim obozem kondycyjnym przed tym najwazniejszym zadaniem jakie mnie czeka j. Wiem ,ze nie bedzie latwo , bo czekaja mnie problemy , wiem o tym i musze byc na to przygotowany . Mam jednak nadzieje ,ze wszystko sie ulozy i zacznie sie jakis kolejny nowy etap . Nie moge sie zatrzymac bo wiem ,ze wziolem juz ten miecz i tarcze do reki . Tak jak pisal apostol Pawel
Korzystajcie z mocy naszego Pana, a wtedy również wy będziecie mocni. Załóżcie całą zbroję otrzymaną od Boga, abyście mogli odeprzeć podstępne ataki diabła. Nie walczymy bowiem z ludźmi, ale z władcami świata ciemności i z niewidzialnymi siłami zła. Używajcie więc całej zbroi Bożej, abyście w dniu ataku byli gotowi do obrony i byście odnieśli zwycięstwo. Bądźcie więc gotowi! Waszym pasem niech będzie prawda, a pancerzem – prawość. Waszymi butami niech będzie gotowość niesienia ludziom dobrej nowiny o pokoju. W każdej sytuacji osłaniajcie się tarczą, którą jest wasza wiara. Dzięki niej ugasicie wszystkie ogniste pociski szatana. Załóżcie też hełm, którym jest wasze zbawienie, a do rąk weźcie miecz Ducha, czyli słowo Boże. Poza tym wszystkim, korzystajcie z mocy Ducha Świętego, w każdej sytuacji modląc się do Boga i prosząc Go, aby miał w swojej opiece wszystkich świętych na świecie.
Korzystajcie z mocy naszego Pana, a wtedy również wy będziecie mocni. Załóżcie całą zbroję otrzymaną od Boga, abyście mogli odeprzeć podstępne ataki diabła. Nie walczymy bowiem z ludźmi, ale z władcami świata ciemności i z niewidzialnymi siłami zła. Używajcie więc całej zbroi Bożej, abyście w dniu ataku byli gotowi do obrony i byście odnieśli zwycięstwo. Bądźcie więc gotowi! Waszym pasem niech będzie prawda, a pancerzem – prawość. Waszymi butami niech będzie gotowość niesienia ludziom dobrej nowiny o pokoju. W każdej sytuacji osłaniajcie się tarczą, którą jest wasza wiara. Dzięki niej ugasicie wszystkie ogniste pociski szatana. Załóżcie też hełm, którym jest wasze zbawienie, a do rąk weźcie miecz Ducha, czyli słowo Boże. Poza tym wszystkim, korzystajcie z mocy Ducha Świętego, w każdej sytuacji modląc się do Boga i prosząc Go, aby miał w swojej opiece wszystkich świętych na świecie.
środa, 3 września 2014
Wiara i Nadzieja To Nasze Zwyciestwo
Kiedy duch i serce jest silniejsze niż ciało
to ból wśród nieszczęść uczynił Cię skałą.
Tylu już przegrało, zabiła ich słabość,
Ty wśród nich wyciągasz dłoń po wygraną.
W każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń.
Chcę ubrudzić ręce, by wybudować szczęście,
ubrudzić ręce, by wybudować szczęście.
Na ziemię powaleni, wstajemy, nie giniemy -
ta krew już raz przelana, nie wyschnie wciąż i płynie!
Slucham czesto tego utworu Luxtorpedy aby sie podbudowac psychicznie ale po wysluchaniu Swiadectwa Ani z Chicago , poczulem jakos podwojna motywacje,moze dlatego ,ze sytuacja jaka opisuje tez nie byla mi obca. Jak inaczej zycie moje i wielu ludzi wygladalo by gdyby byla wiara , silna wiara ,nie emocje i kalkulacje ale Wiara ,ze Bog ma plan ,ze czasami wydaje sie ,ze nas opuszcza. Tracimy wtedy wiare i podejmujemy bledne decyzje, za ktore pozniej musimy placic wysoka cene .Obejrzcie Swiadectwo Ani , ktora opowiada jak trzeba ufac Panu i nie tracic nadzieji . Nie odnosi sie to to tej konkretnej sytuacji ale do roznych aspektow zycia. Znam wiele osob , ktore byly w podobnej sytuacji co Ania , nie mialy takiej wiary a Wiara czyni cuda i przenosi gory. Bardzo rzadko umieszczam swiadectwa na internecie , bo sa to nie raz osobiste sprawy i uczucia , jednak Ania sie zgodzila. Nie tylko sie zgodzila ale powiedziala to z taka pasja w glosie ,ze i ja poczulem sie dotkniety tym, ze przez swoje slowa i swiadectwo chce pomoc innym,dac przyklad aby nie tracic wiary . Zreszta zobaczcie sami i Niech Bog Blogoslawi Calej jej Rodzinie
Subskrybuj:
Posty (Atom)




