Translate

poniedziałek, 11 listopada 2013

Amulety , Okultyzm i Moja Moja Walka ze Złem



Nigdy w życiu nie wierzyłem w żadne amulety i talizmany chodz muszę przyznać ,ze czasami wołalem się zatrzymać gdy czarny kot przebiegł mi drogę, tak na wszelki przypadek nie zaszkodzilo. Muszę też przyznać też ,że nawet miałem sennik egipski i wydawało mi się , żę niektore interpretacje się sprawdzały. Nawet  podczas licznych obozów czy koloni brałem udział w jakże popularnych seansach wywoływania duchów. A uzdrowiciele typu Harris, Kaszpirowski  czy inni magowie zawsze budzili dreszczyk emocji i pewnego rodzaju uwielbienia   Ale czy mamy wierzyc w takie rzeczy gdzie  Bibila wyrażnie  silnie potępia wszelkie praktyki spirytystyczne, okultyzm, etc. (Ks. Kapłańska 20:27; Ks. Powtórzonego Prawa 18:10-13). Horoskopy, karty tarota, astrologia, wróżki, przepowiadanie przyszłości, czytanie z dłoni, seanse spirytystyczne etc. wszystko to mieści się również w tej kategorii. Te praktyki oparte są na koncepcji istnienia bogów, bóstw, lub duchów zmarłych drogich osób, które mogą nam dawać rady. Te „bóstwa” lub „duchy” to demony (2 List do Koryntian 11:14-15). Biblia nie daje nam żadnych powodów, aby wierzyć, że osoby nam bliskie, które zmarły mogą lub nawet chciałyby się z nami kontaktować. Jeśli były to osoby wierzące, są w niebie, ciesząc się najbardziej wspaniałym miejscem, jakie można sobie wyobrazić – relacją z kochającym Bogiem. Jeśli były osobami niewierzącymi, znajdują się w piekle, cierpiąc niekończące się udręki. Tysiące lat temu mocno wierzono, że człowiek lub zwierzę mogą zaszkodzić drugiemu wzrokiem. Strach przed „złym okiem” był ogromny. Archeolodzy odkryli w Egipcie mające pięć tysięcy lat gliniane tabliczki, opisujące szkody wyrządzone przez „złe oko”. Nawet dziś w wielu częściach świata, zły wzrok jest uważany za poważne zagrożenie, dlatego wiele różnego rodzaju amuletów ma przed nim chronić. W wielu kulturach jest to Oko Proroka czy oko Zeusa , koncentryczne okręgi lub łezki w kolorze granatowym, białym, niebieskim i czarnym.
Natomiast praktyki okulystyczne mogą być sferą działania złego ducha i prowadzić do zniewoleń , a nawet opętań. Okultyzm odzwierciedla w ludziach jedne z największych pragnień : wiedza i władza. Wiedza o rzeczach, do których zwykły człowiek nie może dojść i władza czyli wpływ na drugiego człowieka i uzależnianie go od siebie.
 Reasumujac amulety i te wspomniane praktyki   otwieraja  w nas drzwi dla demonów. Demony to nic innego jak duchowe stworzenia – byty duchowe, które myślą, czują, pragną. Realizować swoje pragnienia mogą tylko poprzez zawładnięcie ciałem, w najgorszym przypadku ciałem człowieka a Biblia  że wszelkie praktyki związane z okultyzmem to "duchowe cudzołóstwo" (Przypowieści 5:3-7).  
ER , Henry Ford Hospital 

 Zapytacie  co zatem oznacza  ten amulet i Biblia na zdjeciu powyżej i  dlaczego wlaśnie teraz o tym pisze? Powyzsze zdjecie symbolizuje walkę  między  dobrem i złem, Nie tylko jest symbolem ale jest świadectwem walki jaką stoczyłem miedzy demonem zła   którego  własnie moc  przedstawiał ten amulet . Walke wygrałem dzieki Jezusowi , ktory pomógł mi a jego obecnosć przedstawiałą ta Biblia. W  ostatni piątek bliska sercu mi osoba  w gescie pożegnania  nieświadomie ( mowa oczywiście o talizmanie Oka ) wreczyła mi te dwa przedmioty . Nie chciałem z grzecznosci przyjąć tego amulety , lecz wziołem nie przywiązujac to tego znaczenia. Momentalnie poczułem obecność szatana i w mojej mowie i zachowaniu , ktore nie dało się  racjonalnie wytłumaczyć. Trwało to chyba z 5 minut albo i dłużęj bo nie miałem świadomosci tego co się działo , ale dzieki obecności Ducha Swietego  chodz mogę powiedzieć , że przegrałęm tą potyczke  z szatanem ale nie udało mu się zmusic mnie z powrotu z obranej drogi.
Nie dałem się 


Chce też zaznaczyć ,że byłem ostrzeżony ,przez mojego pastora , ze szatan będzie walczył o mnie  a potwierdzeniem tego był też email od mojego jak narazie wirtualnego przyjaciela ksiedza Kamila , który przeczuwał , że coś się dzieje . Dzięki Bogu wszystko jest ok . Miałem obiekcje czy mam wspominać o tych doświadczeniach abym nie został uznany za jakiegoś wariata lub kogoś w tym rodzaju ale myśle , że takie świadectwo może pokazać niektórym ,że walka między złęm i dobrem jest autentyczna a z Jezusem można ją wygrać , chodz wiem ,że dla mnie to jest początek drogi.



"

sobota, 9 listopada 2013

Czy zgodzicie się z tym ,że ..........



Bóg , Ja i Piłka Nożna

Jak wspomniałem w moim bio Futbol czyli jak amerykanie mówią soccer to moja pasja. Podobno jak mama mówi podobno już w brzuchu mocno kopałem ale tak naprawde miłosć do piłki zaszczepił mi tata. Były trener i zawodnik Wisły Kraków i Staru Starachowice. Tekst do moich zdjęc jest autorstwa Sebastiana Czaplińskiego a więcej na jego stronie www.sebastianczaplinski.blogspot.com POLSKA W Polsce mamy do czynienia z kilkoma zawodnikami, którzy otwarcie mówią o swojej wierze. Nie wstydzą się tego, że są osobami głęboko wierzącymi, co więcej, niejednokrotnie afiszują się ze swoją wiarą. Jednym z takich zawodników był swego czasu Marek Citko. Były piłkarz Widzewa Łódź i reprezentant Polski, któremu przepowiadano wielką międzynarodową karierę, a która została zatrzymana przez kontuzję, niejednokrotnie w wielu wywiadach wypowiadał się na temat swojej wiary i Boga. „Bez wiary nie dałbym sobie rady. To na pewno. Czytam często Biblię, a moją ulubioną księgą jest Księga Hioba. Spadały na niego różne ciosy, stracił wszystko co miał, ale nawet przez chwilę nie przestał chwalić Boga. W trudnych chwilach powtarzałem sobie, że to wszystko, co mi się przytrafiło złego w karierze sportowej, z perspektywy wieczności jest niczym. Że nie mogę się załamać” – mówił Citko w jednym z wywiadów. Na pytania dziennikarzy, czy nie obawiał się tego, że może skończyć jak wielu młodych zawodników, którzy na początku kariery są na ustach całej Polski, a następnie popadają w nałogi odpowiadał, że od małego był uczony, aby w trudnych chwilach nie spoglądać w stronę kieliszka, a w stronę krzyża. Wiara pomagała mu pokonać w życiu wiele pokus, a tych podobno nie brakowało.
Artur Boruc 
Citko jest obecnie menadżerem piłkarskim, ale po polskich boiskach biega obecnie kilku chłopaków, którzy podobnie jak on bez wahania przyznają się do swojej wiary. Dobrym przykładem jest Jakub Kosecki, wschodząca gwiazda Legii Warszawa. W programie „AS Wywiadu”, emitowanym w telewizji SportKlub powiedział – „Jestem osobą wierzącą, choć całej Biblii nigdy nie przeczytałem. Grając w ŁKS-ie w jednym z meczów nie trafiłem do bramki z dwóch metrów. Wtedy sięgnąłem po Biblię, poczytałem różne fragmenty i to mi pomogło, pokrzepiło mnie. W kolejnych spotkaniu w Wodzisławiu strzeliłem dwa gole. Noszę ze sobą różaniec, niektórzy się śmieją, że mam przy sobie koraliki. Trudno, niech się śmieją, wiara jest ważną częścią mojego życia”. Młody piłkarz swoją wiarę odziedziczył po swoim ojcu, który również nie ukrywał przywiązania do Boga - "Od najmłodszych lat byłem blisko Boga i Kościoła. Tak było w czasie mojej kariery piłkarskiej, tak też jest i teraz. Wraz z ks. Mariuszem Zapolskim zakładaliśmy duszpasterstwo sportowców. Dzięki modlitwie nie załamywałem się”. Przed tym, jak kandydował na prezesa PZPN-u i zarzucano mu to, że jest człowiekiem Schetyny, oznajmił wszystkim, że nie jest niczyim człowiekiem. Jest synem Celiny i Wacława, mężem Jadwigi i należy do Pana Boga. Można spokojnie zastosować w tym miejscu powiedzenie – „Jaki ojciec, taki syn”.
Ciszek i Cise też Ciszek 
Patryk Małecki także nie wstydzi się swojej wiary. Mimo, iż niejednokrotnie mogliśmy go poznać jako osobę, która w dość ekspresyjny i nie zawsze odpowiedni sposób okazuje swoje sportowe i pozasportowe emocje. Na swoim przedramieniu, ma wytatuowanego Jana Pawła II. To jemu zawdzięcza najwięcej w swoim życiu – „Były czasy, kiedy stwarzałem problemy. Częściej myślałem o dziewczynach, dyskotekach i alkoholu niż o piłce nożnej. Między innymi dzięki Papieżowi zmieniłem się w dobrego człowieka. Czytam książki o Janie Pawle II, na przedramieniu zrobiłem sobie tatuaż z jego wizerunkiem. On pomógł mi stać się dobrym człowiekiem. Kiedy babcia go zobaczyła, była szczęśliwa, bo wie, że młodzi ludzie często robią sobie tatuaże diabłów lub innych dziwnych symboli. Moja babcia jest osobą religijną”. Piłkarz zaskakuje także inną wypowiedzią – „Jestem człowiekiem religijnym. Dziadek i babcia codziennie chodzą do kościoła. Mama też stara się, aby każdego dnia w nim być. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny. Również chodzę codziennie rano, albo wieczorem na Mszę świętą, w zależności od tego, o której mam trening”. Spodziewalibyście się tego? Kolega klubowy Małeckiego, pochodzący z Hondurasu – Osman Chavez posunął się nawet do tego stopnia, że planuje w Polsce otworzyć własne… katolickie radio.
O tym, że chce po zakończeniu kariery zostać pastorem wiedzą już wszyscy.” Bardzo chciałbym się włączyć, i to aktywnie, w ewangelizację Polaków. Chciałbym opowiadać w Polsce o Bogu, podawać ludziom mój przykład. Myślę, że już niedługo będzie o nas głośno, bo mamy z zaprzyjaźnionymi pastorami bardzo dużo projektów dotyczących ewangelizacji – mówił swego czasu Chavez w rozmowie z Super Expressem. Podczas jednego ze zgrupowań reprezentacji Hondurasu, zakomunikował trenerowi, że nie zagra w towarzyskim spotkaniu z kadrą Katalonii, w której barwach wystąpiło kilka gwiazd FC Barcelony. Ważniejszy okazał się dla niego wyjazd do USA, gdzie w jednym z tamtejszych kościołów opowiadał ludziom o Bogu. „Gwiazdy Barcelony? Dla mnie gwiazdą jest Bóg, to on jest najważniejszy’ – mówi.
Forza Milan
ŚWIAT W innych zakątkach naszego świata, także nie brakuje piłkarzy podążających za Bogiem. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie, a nie wstydzącym się wiary jest Brazylijczyk - Kaka. Pomocnik Realu Madryt niejednokrotnie podkreślał, że po zakończeniu swojej przygody z piłką, podobnie jak Osman Chavez, zostanie pastorem. „Kocham studiować Biblię. Jestem nią zafascynowany. Chciałbym tłumaczyć ludziom, jak żyć, jak korzystać z darów Boga. Na razie często rozmawiam o Bogu i religii z kolegami z drużyny, ale myślę, że mógłbym pomóc znacznie większej grupie ludzi” – mówił niedawno Brazylijczyk. Znana jest przynależność Kaki do wspólnoty Atletów Chrystusa. Nie ukrywa, że jego ulubioną muzyką jest Gospel. Niejednokrotnie można zobaczyć w TV, jak po strzelonej bramce, podnosi palce do nieba, dziękując za nią Bogu.
London Donovan kapitan reprezentacji USA
Zaskakująca jest za to historia holenderskiego zawodnika Wesleya Sneijdera, który nigdy nie był grzecznym chłopcem, aż do momentu kiedy na jego drodze stanęła... Yolanthe Cabau van Kasbergen, modelka i prezenterka telewizyjna. To w dużej mierze dzięki niej holenderski „Bad Boy” zamienił się w głębokiej wiary katolika. Potrafi kilka razy w tygodniu, wraz ze swoją ukochaną (obecnie już żoną, z którą wziął ślub 21 lipca 2010 r.) uczęszczać na Mszę świętą, a dodatkowo wieczorami odmawiać różaniec! W 2010 r. przyjął także chrzest. „Zawsze wierzyłem, ale nie byłem katolikiem. Nie byłem wychowywany religijnie, ale spotkałem dziewczynę, która była. Miała chrzest, komunię, bierzmowanie. W nowym życiu jest mi dużo łatwiej. Codziennie modlę się do naszego Pana. Modlę się szczególnie przed każdym meczem” - powiedział w jednym z wywiadów, występujący obecnie w Galatasaray, piłkarz. Również Kieran Richardson, piłkarz angielskiego Fulham, a także były reprezentant Anglii postanowił bliżej poznać Jezusa. „Pięć lat temu jedynymi rzeczami, o które dbałem były ciągłe imprezy, nowe ciuchy i świetny wygląd. Nie byłem szczęśliwy. Teraz, kiedy do swojego życia wprowadziłem Jezusa Chrystusa czuję się naprawdę szczęśliwy” - mówi były piłkarz Manchesteru United.
Robert Warzycha Columbus Crew 
Wspomina, że kiedy pojawił się w United, myślał tylko o pieniądzach i sławie. W głowie miał tylko alkohol, seks i klubowe zabawy. Ludzie, którzy patrzyli wówczas na jego osobę, zazdrościli mu jego życia. Uważali je za piękne. Byli jednak w błędzie, bo jak sam mówi - „Byłem wtedy bardzo nieszczęśliwy”. W 2007 r. zamienił Manchester na Sunderland. Zamienił także swoje życie. Jego przyszła żona Natalie, namówiła go do zwiedzenia jednego z tamtejszych kościołów. No i się zaczęło. „Czułem się wyjątkowo. To było naprawdę niesamowite, szalone uczucie. Moje życie zaczęło się zmieniać. Nie tak od razu. To był stopniowy proces. Moja wiara jest dopiero teraz tak silna. Również sposób, w jaki patrzę na życie jest całkowicie inny. Po zakończeniu kariery piłkarskiej, chcę głosić Słowo Boże w krajach „Trzeciego Świata” - mówi Kieran. I pomyśleć, że przed Mundialem w RPA, FIFA zakazała prezentowania na boiskach haseł, gestów i symboli religijnych... Do wiadomości przedstawicieli FIFA – dla wyżej wymienionych piłkarzy zdanie - „I belong to Jesus” wyryte w sercu, ma większą wartość i znaczenie, niż tak po prostu, wydrukowane na koszulce...
Jedziemy na Mecz
White Eagle Champions Over-30
Manchester United vs Chicago Fire , moje zdjecie ktore ukazało się w wielu amerykańskich publikacjach
W Studio WJR razem z Frank Beckmann
W studiu WZNK Detroit
Nadzieja Meksykanskiego Futbolu i niedoszła polskiego :)
Green Bowl Soccer razem z Pius Olech , FIFA Rep
The Score i Ja

piątek, 8 listopada 2013

Wpaść w Łapy Systemu

Miałem dzisiaj napisać zupełnie o czym innym ale ten artykuł na jednym z lokalnych portali przykuł moja uwage tu macie link W skrocie dla tych co nie rozumieja po angielsku . Pewien człowiek w Stanie Michigan , dokładnie w mieście Grand Rapids po usłyszeniu ,że jego sprawa jest odroczona podczas wychodzenia z sali sądowej załozył czapkę na głowe , gdy mu zwrócono uwagę , natychmiast ją zdjął lecz nie wystarczająco trzymał ją z dalego od głowy grozi mu kara 10 dni aresztu lub $100. Kiedyś za moich ,że tak powiem konserwatywnych czasów nie zwrócił bym na to uwagi a wręcz poparł bym wiele bezsensownych decyzji Temidy w Stanach.
Czy wiecie , ze możecie też spędzić 30 dnia w areszcie za brak licencji za psa lub nie zapłacony mandat za parkowanie , czasami takie rzeczy giną gdzies w biurokratycznej maszynie. Nikt oczywiście nie będzie za takie drobne rzeczy poszukiwany lecz wyjdzie to na przykład przy jakimś wykroczeniu drogowym. Sam system jest tak stworzony aby tylko wyciagnąć jak najwiecej pieniędzy z człowieka , który i tak już ma dosyć problemów i tak zamyka się kólko. Nie wiem czy w ogóle istnieje pojęcie resocjalizacji w tym kraju.
W momencie zwolnienia z aresztu , osoba która odbyla kare zostaje zdana zupełnie na siebie. Zwolnienie nastepuje o godzinie 5:00 AM tak aby nie trzeba było wydawać zbędnego śniadania , co za oszczędność dla podatnika $1.25. Jeżeli ktoś nie ma rodziny lub żadnych funduszy bo normą jest to że zostanie okradziony w areszcie przez i tu niespodzianka ; służbe więzienną .Jedyną nadzieją jest słuzba ewangeliczna ,która może czasami zapewnić darmowy bilet w jedną strone. Tylko gdzie , to drug house czy , tego samej rzeczywistości która doprowadziła do aresztu. A jak najlepiej i najłatwiej zarobić pieniądze , wiadomo na czyimś nieszczęsciu. Także szybko powstają jak grzyby na deszczu Bond Agency . W zeszłym roku County zarobiło z rozmów telefonicznych i kantyny 1.8 milion dolarów. Doskonale rozumiem , że czas spędzony za kratami ma byc karą ale niestety w chwili obecnej stał sie wylęgarnią kryminalistów . Podziwiam ludzi , którzy preszli przez system i staneli na nogi. 75% procent wieziniów w stanie Michigan prędzej czy pózniej trawia za kratki

wtorek, 5 listopada 2013

Taki Niby Zwykły Dzien

Taki Niby Zwykly Dzien Jak zwykle nie wiem jak zacząć więc możę najlepiej od poczatku. Dzień jak codzień w momencie życia jakim się znajduje.Od rana siedziałem przy komputerze potem wyjscie na siłownie i prawie dzień zleciał
W zasadzie nic tak nadzwyczajnego sie nie wydarzyło gdyby nie wieczorne zdarzenie. Sam już nie wiem czy jest to dobre abym dzielił się takimi doświadczeniami lub jak ktoś woli świadectwami.Wielu ludzi może tego nie zrozumieć a wręcz spojrzeć na to ironicznie. Jednak w gruncie rzeczy nie powinienem się tym przejmować bo załozenie tego blogu było danie świadectwa a jezeli 1000 osób na niektore rzeczy o ktorych tu pisze przeczyta z politowaniem a znajdzie się chodziaż jedna osoba co otworzy się na Boga to warto się dzielić tym co mnie ostatno spotyka. Wroce więc do dzisiejszego wieczoru. Od pewnego okresu odczuwam dziwną potrzebe modlitwy o roznych porach i w różnych miejscach zupełnie w takich jakich by mi wcześniej do głowy nie przyszło np sauna na basenie , w sklepie , podczas jazdy samochodem czy u mechanika samochodowego.Czy nawet dzisiaj gdy walczyłem z szatanem w postaci worka bokserskiego :0 Oczywiscie nie padam na kolana jak muzułmanin
o swojej określonej godzinie lecz robię to w glębi duszy , chyba że jestem w samochodzie wtedy nawet i spiewam i krzycze jeżeli tak to czuje. Jednak moim ulubionym miejscem jest pewien park niedalego miejsca co mieszkam. Jeszcze to niedawna zawsze sie tam zjawialem ze szóstka piwa lub nieraz czegoś mocniejszego i delektowałem się pięknem przyrody a ile wódki wypijełem podczas pikników to już historia. Chyba moge być tylko jedynie dumny z tego miejsca ,ze udało mi się w nim zorganizować jak to tej pory najwiekszy piknik polonijny w histori Parku Wanda bo o tym miejscu mowa ( chyba przewineło się z 1500 osób )
Teraz lubię dalej to miejsce dlatego ,że sam w spokoju mogę tam prozmawiać z Bogiem , tak porozmawiać bo gdyby ktoś patrzył na to z boku to miałby niezly ubaw. Dzisiaj te.z tak zrobiłem najpierw modlitwa , pózniej moja rozmowa , sprawozdanie z dnia co mi się udało osiagnąć a co nie, pytania co dalej , prośby i wszystkie inne " interesy " jakie mamy do siebie. Póżniej to co lubie najbardziej czyli takie płynne przejscie w modlitwe w językach, czemu najbardziej bo łatwiej mi się wyrazić dzieki pomocy Ducha Świetego ale o tym napisze w innym postcie . Oczywiście jak zawsze nie mogę zejść na ziemie i wszystko się przedłuża i dalej trwa ta moja cudowna rozmowa językiem aniołów. W pewnym momencie decyduje się , że będe się modlił za tych co potrzebują modlitwy o ich prośby , przestaje prosić i dziekować za wszystkie łaski jakie otrzymałem , konczy się też skladanie sprawozdania , zaczynam modlić sie za tych co są w szpitalach ,wiezieniach i potrzebują wsparcia. Mam fatalna sytuacje osobistą , finansową nie mam domu , zostawiła mnie najbliższa mi osoba ale przecież ja mam Jezusa , jestem zdrowy nic mi nie dolega , wrecz przeciwnie czuje się dosłownie jak nastolatek a są ludzie w dużo gorszych sytuacjach zyciowych , bez srodkow do życia i przyjaciól. Mówie Jezusowi , że modle się teraz o tych wlasnie ludzi ,i może tak jak kiedyś ktoś modlił się w tym momencie za mnie gdy byłem krok od śmierci. Niech Duch Świety zadecyduje gdzie zanieść moją modlitwe. Wszystko idzie normalnie gdy nagle czuje zmiane w głosie , przechodze na bardziej zrozumiały język i czuje dziwne drzenie rąk , jakoś siłe w palcach , nie mogę tego opisac. Czuje ,ze pochylam się nad kimś i obejmuje jego głowe. Po chwili trwa intensywna modlitwa o miesamowitym natezeniu , głos się podnosi a pewnym momencie zupełnie się zmienia , nie mówie swoim głosem , nigdy tego nie w swojej krótkiej histori nie doświadczałem , zaczynam się bać , żę coś jest nie tak , mam pełną świadomość ale coś mie zaczyna niepokoić nie wiem ile to trwa , w pewnym momencie głosem kobiecym zaczynam śpiewać tak jakby kołysanke , jakoś pieśn dla dziecka. Potem cisza , ogromna ulga i dosłownie slysze cisze a potem głos w podswiadomości , że własnie komuś pomogłes a teraz idz do domu i sobie to zapisz zanim zapomniesz szczegóły i tak własnie to robie .
W drodze do domu dalej się modle , że chciałbym kiedyś poznać tą osobe w życiu. Umieściłem też troche zdjęć do tego postu może troche nie pasujących to tego co opisuje ale chce przez to pokazać , że jestem tylko zwykła normalna osobą i ,ze to co sie dzieje ze mna może zdarzyć się każdemu jeżeli tylko uwierzy

poniedziałek, 4 listopada 2013

Ludzie , których spotkałem w życiu Prezydent Lech Wałesa i Prezydent Chryslera Sergio Marchionni

Lecha Wałese spotkałem podczas wizyty w Detroit na którą przybyl jako gość prezeydenta korporacji Fiat- Chrysler  , Sergio Marchionniego. Można mieć różne poglądy polityczne lubić byłego prezydenta czy nie bo jak zauważyłem powpisach na moim facebooku ludzie mają różne poglądy. Musimy jednak pamiętać  jak mawiał     Marszałek Piłsudzki   " Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości."    a Lech Wałesa bezsprzecznie jest postacią historyczną i jakby to ująć marketingowo najlepiej rozpoznawaną marką  polską na świecie. Sergio Marchionniego jeszcze niewielu ludzi zna ale to człowiek , który postawił korporacje Chryslera na nogi  , jest niesamowicie inteligentny jak na CEO przystało a jego charakterystycznym znakiem jest to ,ze zawsze czy podczas uroczystości lub wykładów zawsze występuje w swoim nieodłacznym sweterku. Można powiedzieć taki swój człowiek.


Witamy w Detroit 


                                 
                                    Nie ma to jak Syrenka Panie Prezydencie , moj głos w tle.


    Jedno z moich pierwszych produkcji video dla Tygodnika Polskiego 



Były prezydent RP, współzałożyciel i pierwszy przewodniczący „Solidarności”, obrońca praw człowieka i laureat Nagrody Nobla - Lech Wałęsa, był gościem prezydenta korporacji „Fiat - Chrysler”, Sergio Marchionniego. Spotkanie miało prywatny charakter, wśród zgromadzonych znaleźli się tylko zaproszeni goście. Szefowi Chryslera towarzyszył General Holyfield, wiceprezes Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Samochodowego (UAW), a zarazem szef związków zawodowych w Chryslerze. Spotkanie odbyło się w Detroit, w fabryce Fiata i Chryslera, w Jefferson North Assembly Plant (JNAP), w dniu 26 kwietnia.
W hali fabryki na gościa z Polski oczekiwała około 100 osobowa grupa pracowników, wśród których spotkaliśmy wielu naszych krajanów (emigrantów), bądź Amerykanów polskiego pochodzenia. Wielu z nich całkiem dobrze posługiwało się językiem polskim. Atmosfera była bardzo serdeczna, wyczuwało się ogromną dumę pracowników z polskim rodowodem, że to właśnie im przypadła rola współgospodarza spotkania z Lechem Wałęsą.

niedziela, 3 listopada 2013

Niesamowita Historia Dareth Ly

Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Jana 4. 35

Dareth Ly i Ja

Dziś bylem świadkiem niesamowitej histori człowieka , który przeszedł piekło w swoim życiu . Slyszałem wiele histori ale to co dzisiaj usłyszałem było straszne , trudno to jest opisać słowami bo ich po prostu zabraknie.Czy wiecie co to były  Pola Śmierci w Kambożdy ? Czy możecie sobie wyobrazić , żolnierzy rzucających noworodków w góre aby potem nadziewać je na bagnet AK-47.
Czy dzieci jedzące robaki i kore drzew ? To przeżył Dareth Ly
Zabici chowani byli w masowych grobach. Ze względu na oszczędność amunicji egzekucje często przeprowadzano przy użyciu młotów, siekier, łopat, zaostrzonych kijów bambusowych lub plastikowych worków na śmieci (poprzez uduszenie). Gardła ofiar podrzynano chropowatymi liśćmi palmowymi, główki noworodków rozbijano o pnie drzew[1]. Niektórym z ofiar kazano kopać własny grób – z powodu wycieńczenia kopali bardzo płytko. Żołnierze przeprowadzający egzekucje w większości byli nastolatkami chłopskiego pochodzenia, obojga płci.. Czerwoni Khmerzy systematycznie mordowali wszystkie osoby, które miały jakiekolwiek powiązanie z poprzednim reżimem, a także fachowców i intelektualistów – zabijano nawet za sam fakt posiadania okularów lub zbyt delikatnych dłoni. Reżim Czerwonych Khmerów aresztował i zgładził prawie wszystkich podejrzanych o koneksje z obcymi lub poprzednim rządem, jak również inteligencję i przedstawicieli wolnych zawodów (wikipedia)


Trudno nam sobie wyobrazić , nam Polakom przypominała się trochę nasza historia : Syberia , Katyń ,   mordy na kresach lecz nie da się tego porownać do skali w jakiej miało to miejsce w Kambodzy , brzmi to wręcz niewiarygodne aby bylo prawdziwe.  Z obozu w którym przebywał Ly wyzwolenie z 500 set dzieci przeżylo 50  a droge to granicy i obozu uchodżcow tylko 25 . Wśrod nich Dareth Ly , który teraz mieszka w Minesocie i jest misjinarzem własnie tam gdzie przeżył swoją gehennne
Czaszki z Pól Śmierci
Lakeside Assembly of God 






Czy można być pewnym swojego zbawienia?



Biblia wyraźnie naucza, że nikt nie może zostać zbawiony poprzez moralne życie, dobre uczynki czy przestrzeganie religijnych zasad (Gal. 2:16).
Jeśli ktoś – poprzez te rzeczy – próbuje pojednać się z Bogiem, nie może mieć pewności, ani nawet nadziei na zbawienie. Jest to fałszywy trop. A jednak – zgodnie z Biblią – człowiek może być pewien swojego zbawienia. Jak to możliwe?
Skażenie grzechem oraz nasz bagaż win – egoizmu, życia dla siebie, niewdzięczności wobec Boga, ignorowania Jego woli i przykazań – sprawiają, że ciąży na nas wyrok potępienia. Oczywiście niektórzy ludzie pogrążyli się w grzechu bardziej, inni mniej. Niektórzy – według ludzkich standardów – wyglądają nawet całkiem nieźle. Według standardów Boga wszyscy wypadamy jednak marnie (Rzym. 3:23). Nawet nasze tzw. „dobre uczynki" są często podszyte grzesznymi motywami. Dlatego nie robią na Bogu wrażenia (Iz. 64:6) i nie są w stanie zmienić ciążącego na nas wyroku ani zneutralizować naszej winy (Jak 2:10).
Pismo naucza, że „zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzym. 6:23). Nie tylko śmierć fizyczna, o której przypominamy sobie przechodząc obok cmentarza, ale także „śmierć druga" (Obj. 21:8), czyli – w terminologii biblijnej – wieczne potępienie i oddzielenie człowieka od Boga. Bóg jest sprawiedliwy i traktuje zło bardzo poważnie. Wie o tym każdy, kto zajrzał do Biblii. Twierdzenie, że możemy grzeszyć przeciwko świętemu Bogu, a potem zjednać Jego przychylność paroma błyskotkami – np. kilkoma religijnymi obrzędami – uwłacza Stwórcy i świadczy o zupełnym niezrozumieniu powagi sytuacji.
Bóg jest sprawiedliwy, dlatego ludzki grzech musi zostać osądzony i ukarany. Ale jest również miłosierny, dlatego przygotował plan ratunkowy. Posłał na świat Jezusa Chrystusa, swojego Jedynego Syna, który stał się człowiekiem. Jezus nie popełnił ani jednego grzechu, ale wziął na siebie winę wszystkich ludzi i – w ich zastępstwie! – poniósł karę za grzechy. Bóg uznał tę zastępczą ofiarę wzbudzając Go z martwych. Od tej chwili na świecie głoszona jest amnestia – dobra wiadomość o zbawieniu. Każdy człowiek, który zaufa Jezusowi (wierząc, że On poniósł karę także za jego winy) i nawróci się (porzucając życie w grzechu i okazując posłuszeństwo Bogu) zostaje zbawiony.
Czy można więc mieć pewność zbawienia? Jezus po to przyszedł na świat, aby Ci, którzy wierzą w Niego, zostali ocaleni przed sądem Boga i by mieli życie wieczne: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego (Jan 3:16-18). Apostoł Jan napisał do wierzących w pierwszym wieku (ale również do uczniów Jezusa wszystkich czasów): „To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny" (1 Jana 5:13).
Człowiek wierzący w Jezusa może wiedzieć, że „ma żywot wieczny" i „nie będzie sądzony"! Podstawę ku temu daje śmierć i zmartwychwstanie Jezusa oraz obietnica Słowa Bożego.
Autor: Jarosław Jankowski


Ludzie , ktorzy staneli na mojej drodze part 1 Kevin

Kevin jego żona Jenny i Ja


Z Kevinem poznalismy sie podczas  " studiów " na  MCJ College . Było to pierwsza osoba postawiona na mojej drodze , na mojej  drodze nowego życia. Mogę go śmialo nazwać mój pierwszy profesor. Zanim jednak Kevin otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego też przeszedł swoją droge , niestety nie mogę o tym w pełni napisać bo jest w tym dużo prywatnych wspomnien i nie każdy mógłby to własciwie odebrać nie znajac go osobiście. Tutaj nasuwa mi się taka myśl  , że nie można oceniać człowieka jak wygłada i w jakim miejscu życia znajduje się w danej chwili  lecz wlaśnie tutaj pasuje cytat z bilbli po owocach ich czynów poznacie ich . Mam nadzieje , że wlaśnie ja też zaliczym się to tych dobrych owoców jego czynów. Zresztą jak on skromnie stwierdził on był tylko narzędziem w rękach Pana. Musiał być  chyba dobrym rzemieślnikiem aby zrobić coś z takim trudnym kawałkiem materiału jak ja. Tak aby go trochę przestawić to jest on muzykiem rockowym , poetą , kontraktorem  zajmuję się rekonstrukcją starych mebli , piszę slowa do piosenek i jest też dekoratorem wnętrz a od niedawna Ewangelistą , no i zapomniałbym doskonałym kucharzem i jak to się mówi inventorem jak twierdzi jego żona najlepszej na świecie Salsy , wkrótce w sprzedaży w sklepach w Stanie Michigan w co głeboko wierze.

Kevin , Peter Chojnacki and Jenny


Kevina na swej drodze spotkałem w tym samym dniu kiedy urodziłem się na nowo , więc można powiedzieć , że odbierał mój poród. Poznaliśmy się na spacerze , jeżeli można tak to nazwać w zaistniałych okolicznosciach. Zaczeło się trochę o polityce , potem o histori  i zaraz czuć było ,że pomimo róznic kulturowych coś nas łaczy. Wieczorem już wiedzieliśmy co , on też był nowo narodzony , tylko z wiekszym stażem i ogromem wiadomości . Takim , że gdy dyskutował z niektorymi kaznodziejami ci wręcz bali się wchodziż w dyskusje. Zaraz też wpadliśmy aby zrobić nasze blokowe bible study. Na poczatku było nas 8 osób a potem zostało tylko trzech. Ale za to jakie to były dyskusje , z cała pewnościa Szymon Hołownia jakby nas słyszał zaprosił by nas do programu Religia. Podczas naszych wieczorów biblijnych gdy studiując biblie i popijajac kupioną kawą za dwie paczki zupy w proszku , na marginesie dodam to tej pory tak smacznej kawy nie piłem  , doświadczaliśmy obecności Ducha Świetego. Podczas czytania bibli  gdy potrzebowaliśmy jakiś werset Bibila dokładnie otwierala się na danej stronie.

Dzisiaj spotkaliśmy się poraz pierwszy po ukonczeniu naszego Uniwersytetu , zresztą musze przyznać dośc kosztownego. Poznałem tez zone mojego przyjaciela uroczą Jenny. Tu muszę się podzielić pewna historią jak Bog może w swój sposób zadziałac i niech to będzie dla mnie też motywacja że w moim przypadku też tak zadziała , chodz Jenny ma na ten temat inne zdanie. Dwa lata temu Kevin wracał z pracy i zobaczył Jenny wracajacą z zakupów. Usłyszał  głos " zatrzymaj się , musisz z nią porozmawiać , to będzie twoja żona " zawrocił swojego vana i tak zrobił. Na pierwszej randce oświadczył swojej wybrance , żę jest tak troche pozytywnie zakrecony na punkcie religji, Jenn odpowiedziała mu nie martw się jestem córka Pastora.
ślub wzieli też jak przystało na szalonego muzyka , weszli do Koscioła w Detroit i porpsili o ślub , w ten sam dzień w murzynskiej dzielincy w Detroit wzieli Slub  i to tej pory trwa ich podroż poślubna. To jest zycie


I Listopada

Pamietam z Polski zawsze to był smutny dzien, wiadomo Swieto Wszystkich Swietych a na drugi dzien Zaduszki . Jakoś nigdy mi to nie pasowało w świadomości dlaczego wspominamy ich wlasnie w ten dzień a nie przez cały rok. Pamietam te ciagle bieganie od grobu do grobu , z cmentarza na cmentarz, te stragany ze handlarzami pod cmentarzami nawet wtedy kiedy Biblia sluzyla bardziej za dobrą podporkę dla moich glośników  przypominała mi się ta przypowiesc o handlujacych przed Światynią  kupcow i co Jezus im powiedział. Nie mam nic na przeciwko aby wspominac zmarłych ale powinno się to robić nie tylko w ten dzień i nie patrzyć kto ma ładniejsze kwiatki lub świeczki. Podoba mi się tradycja meksykanska w ktorej Dzień Zmarłych jest radosną okazją. Día de los Muertos



Tutaj w Stanach nie obchodzi sie tego Swieta a ja tak tradycyjnie udaje się aby wspomnieć moich zmarłych czy to z rodziny czy to znajomych. Nie po to aby prosić Boga o życie wieczne  bo wystarczy przeczytać ten fragment z bibli  Rzymian 6.23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć , a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie , Panu naszym
Ten dzień także byl wyjątkowy na mnie bo spotkali się razem ludzie , ktorzy pomogli mi w trudnych momentach i pokazali mi wlasciwą drogę  ale tez stało się też coś dziwnego , jakimś dziwnym trafem , chodz wiem kto to sprawił na drodze mojej staneła osoba na ktorej mi bardzo zależy a prosiłem oto Boga parę dni temu . Czy nie warto zaufać Bogu i posłuchać jego głosu ?







piątek, 1 listopada 2013

Przyjaciel




Mamy wielu przyjaciól w  naszym  zyciu , tych prawdziwych i tych fałszywych ale teraz chce  napisac  o tym moim  najwierniejszym Ttym czworonoznym bo mi go zaczyna strasznie   brakować. Jego zapachu siersci , mądrych oczu , wiernosci i zrozumienia. Tak . nie żartuje zrozumienia  , miałem wiele psow w moim życiu ale takiego z którym mogłem pogadać nigdy. Nawet czasami patrzac w jego oczy mogłem wyczytać co ma mi do powiedzenia. Potrafił się obrażąć ( zawsze miał do tego konkretny powód , taki jak długa nieobecność) pokazywać radość wprost w nie do opisania sposób a także pocieszyć gdy była potrzeba. Czemu pisze w tym blogu ? Uważam , że był darem od Boga dla mnie , bo miałem z kim pogadać gdy była potrzeba i w wielu momentach życia był ze mną. W tych ktorych wspominam z łezka w oku a takżę w tycg trudnych. Kto widział psa , ktory przez glupotę swojego pana spędził z nim dwa dni w areszcie. Kto widział psa , ktory wzioł udział w konkursie skoków do wody , nie majac nigdy pojęcia , że taka konkurencja istnieje . No i kto możę pochwalić się psem ktorego pokazywali w polskiej telewizji przed Euro 2012.



 Mogłbym pisać o nim wiele stron i napewno jeszcze raz powrocę do niego w moich wspomnieniach. Bo nie da się wymazać z pamieci takiego wiernego przyjaciela. Wiem , że teraz inny ktoś próbuje mnie zastąpić lecz wiem w glębi serca,żę to nie mozliwe. Wystarczy spojrzeć w jego oczy ,ze teskni.



 Myśle ,ze spotkam sie z nim przy boku innego Pana , naszego Pana i będe mu rzucał w niebie " niebianskie kije " a on będzie plywal w obłokach  i  szukał błota  w niebie aby się w nim wytarzać. Czy jest błoto w niebie?
Nie jesteśmy razem teraz i już niestety nigdy nie będziemy lecz to już nie mój wybor a ja nic zmienić. Wiem ,że on potrafił by mi przebaczyć  i nigdy mnie by nie opuscił bo wiadomo prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie . Trzymaj sie Cody ........................................................................................................



Moj Chrzest


"Kto uwierzy o ochrzczony zostanie ,bedzie zbawiony ,ale kto nie uwierzy , bedzie potepiony  Ew. Marka 16:16



na zdjeciu Pastor Peter Chojnacki z Kosciola Zniwa Pelnej Ewangeli  i ja
Freedom Christian Assembly of God  20 Pazdziernika 2013

Chrzest to wyjatkowy dzień w życiu Chrześcijanina . Oznacza pokazanie naszą śmierć dla świata i zmartwychwstanie do nowego życia w Jezusie Chrystusie. Tak też się stało 20 pażdziernika 2013  ze mną .Musze przyznać , że miałem troche troche stracha jeżeli można tak to okreslić. No bo jak to tak być na swoim chrzcie i wszystko pamietać :)
 

Musze się przyznać . że troche się bałem . Nie samego momentu  czy uroczystości bo wiem , że w Assembly of God wszystko jest autentyczne i szczere , nie ma udawania i całego tej ceremoni , która powoduje , że to co ma byc najważniejsze schodzi na drugi plan.Nie byłem pewny kto przyjdzie i i jakie b,edzie miał odczucia . Zaprosilem wszystkich znajomych i tych starych i tych którzy niedawno staneli na mojej drodze. Nie patrzyłem na ich sytuacje rodzinna czy były kiedyś jakieś niesnanski lub wzajemne pretensje. To bylo moje świeto i moje symboliczne świadectwo  dla nich. Dlatego dziękuje tym co przyszli z całego serca. Wielkie dzieki dla pastora Piotra Chojnackiego z Kościola Żniwa Pełnej Ewangelii za duchowe wsparcie i utwierdzenie mnie w mojej decyzji. Szkoda , że nie zjawila się jedna osoba na której mi bardzo zależalo bo chciałem jej szczegolnie udowodnić , że jestem innym człowiekiem , odrodzonym . Niestety widocznie nie bylo to dla niej istotne albo też nie chciała zrobić przykrości temu , ktory jest teraz najważniejszy w ,zyciu. Nie przyszła też moja ex żona z dziecimi ale tego się spodziewałem. Bardzo to wydarzenie w  przeżyla moja mama , która w ten dzien udała się do zboru w Starachowicach aby pomodlić się w mojej intencji. Pozdrawiam braci i siostry  ze zboru Betel w Starachowicach i dzięki za pamieć

Niektorzy obecni i ci co nie byli zadali mi pytanie : Dlaczego to robisz przecież już byleś raz ochrzczony , więc jaki jest sens.Przecież widzimy ,ze jesteś inny . Odpowiedż można znaleść  tam gdzie są wszystkie odpowiedzi na wszystkie życiowe pytania w Bibli.
 Pan Jezus Chrystus mówi: „Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Ew.Marka 16:16). „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego.”. Spójrzmy na słowa Pana Jezusa Chrystusa: „Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.”(Ew.Marka 16:16) oraz„Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego.„ (Dz.Ap.2:38)„Kto uwierzy„ oraz „Upamiętajcie się„ Zauważmy,że kiedy Eunuch  zapytał Filipa„cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?”Filip odpowiedział eunuchowi:„Jeśli wierzysz z całego serca, możesz.”Czy niemowlę może się upamiętać, albo uwierzyć? oczywiście, że nie, Słowo Boże wyraźnie mówi, że najpierwUPAMIĘTANIE i WIARA później chrzest. Słowo Pańskie w sposób jasny i wyraźny się wypowiada: „ upamiętajcie się i wierzcie ewangelii.” i to nie tylko,że wierzyć, ale wierzyć Ewangelii 



Niektorzy pytali , jak sie teraz czujesz , czy coś się zmieniło w twoim życiu . Nie w moim życiu nic się w zasadzie akurat w tym momencie się nic nie zmienilo. To było własnie swiadectwo i ostatni  jezeli można użyc takiego formalny  etap rozpoczęcia nowego życia w Chrystusie. Chrzest Ognia przeżylem 19 Sierpnia w MCJ  potem 7  Pażdziernika Chrzest w Duchu Swietym no i teraz Chrzest Wodny.

Ktoś zapytał czemu tak szybko , dlaczego nie poczekałes jeszcze zanim  zdecydowałes sie na ten krok . I tu mi sie zaraz przypomniał ten cytat z Biblii

 (Dz.Ap.8:12). „A anioł Pański rzekł do Filipa, mówiąc: Wstań i idź na południe drogą, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy. Jest to droga pustynna. I powstawszy, poszedł. A oto Etiopczyk, eunuch, dostojnik królowej etiopskiej Kandaki, który zarządzał jej wszystkimi skarbami, a przyszedł do Jerozolimy, aby się modlić, powracał, a siedząc na swoim wozie, czytał proroka Izajasza. I rzekł Duch Filipowi: Podejdź i przyłącz się do tego wozu. A gdy Filip podbiegł, usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza, i rzekł: Czy rozumiesz to, co czytasz? Ten zaś powiedział: Jakżebym mógł, jeśli mnie nikt nie pouczył? I poprosił Filipa, aby wsiadł i zajął przy nim miejsce. A ustęp Pisma, który czytał, był ten: Jak owca na rzeź był prowadzony I jak baranek milczący wobec tego, który go strzyże, Tak nie otwiera ust swoich; W poniżeniu jego wyjęty został spod prawa, O jego rodzie któż opowie? Bo życie jego z ziemi zgładzone zostaje. Wtedy eunuch odezwał się do Filipa i rzekł: Proszę cię, o kim to prorok mówi? O sobie samym, czy też o kim innym? A Filip otworzył swoje usta i zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu Pisma. A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając, rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, zeszli obaj, Filip i eunuch, do wody, i ochrzcił go.




Dla mnie takim Filipem byl Kevin Decee  , ktorego poznałem ostatniego lata , to on  pokazał mi droge , czy może dzieki niemu znalazlem prawde zawarta w Ewangeli Jana 3:3  W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego". ale o tym napisze w innym postcie 



Freedom Christian Assembly of God Sterling Hgt Michigan
Kevin and his wife Jennifer Grosse Pointe Michigan 

Henryk Klimecki 
Ze StefanemSzeferem , królem Poznania ( tego polskiego ) 
kawaiarenka